20 stycznia 2016

Grochówka


W XVIII wieku francuscy żołnierze otrzymywali dzienną rację żółtego suszonego grochu, solonej wieprzowiny i chleba. Poniższy przepis przeznaczony jest dla 8 żołnierzy gotujących wspólnie po połowie swojej dziennej racji.
  • 1 funt (2 kubki) suszonego żółtego grochu w całości (umyty i odsączony)
  • 14 kubków wody
  • 2 funty solonej wieprzowiny
Zagotuj groch z wodą w dużej patelni. Gotuj na wolnym ogniu bez przykrycia przez 40 minut. Pokrój wieprzowinę na małe kawałki i dodaj do zupy. Możesz również dodać pokrojone warzywa (marchew, cebula i seler), jeśli są dostępne. Przykryj i gotuj na wolnym ogniu przez godzinę  mieszając od czasu do czasu do momentu osiągnięcia właściwej konsystencji. Dodaj wody jeśli zupa będzie za gęsta.
Przepis ten pozwala na sporządzenie 9 - 10 porcji po ok. 1,5 kubka każda. 

1 funt to ok. 0,45 kg

tłum. Michael Lando
Źródło :
 French Soldier's Sortout Coat and Canadian Hooded Coat

29 grudnia 2015

Podsumowanie sezonu 2015 - cz. 4

15 - 16 sierpnia Uniejów
W dwuosobowym składzie wzięliśmy udział w VII Indiańskim Lecie w Uniejowie czyli Święcie al. Sat-Okh'a. Braliśmy czynny udział w całej imprezie, nawet udało się nam  zatańczyć, jak i  pomagać w powszechnym gotowaniu indiańskich potraw, oczywiście zakończonych degustacją. Tradycyjnie jak to w Uniejowie bywa trzymaliśmy tipi by nie odleciało podczas nocnej burzy. Całe spotkanie zakończone zostało w Termach.

'

26 - 27 września Niepołomice
Po raz trzeci udało się nam wziąć udział w Polach Chwały. Udało się zebrać skład sześcioosobowy. Tym razem pogoda nie dopisała i w ulewach deszczu na dziedzińcu Zamku przedstawiliśmy grupę i okres historyczny. Zostaliśmy też poproszeni o przedstawienie Indian mniejszym dzieciom. Poza tym długie wieczorne rozmowy z zaprzyjaźnionymi grupami.


7 listopada Pszczyna
W pięcioosobowym składzie byliśmy na 14 jesiennym pow wow w Pszczynie. Jednak tym razem był to dla nas czas odpoczynku po sezonie jak i pomocy innym podczas ubierania się do tańców. Czas przemyśleń.


7 grudzień Jura
Ostatni krótki dwuosobowy patrol na Jurze, kończący sezon. Poszukiwania śniegu zakończyły się niepowodzeniem.




Koniec

14 grudnia 2015

Podsumowanie sezonu 2015 - cz. 3

18 - 26 lipca Supraśl
     Wzięliśmy czynny udział w XXXIX Zlocie PRPI, w dość dużym sześcioosobowm składzie. Po raz pierwszy na zlocie pojawiły się aż dwa wigwamy, które wzbudzały niemałe zainteresowanie indianistów. Jako grupa zorganizowalismy po raz kolejny turniej łuczniczy, na który stawiła sie spora grupa uczestników. Zorganizowaliśmy też z grupą sympatyków i przyjaciół inscenizację pt."Adopcja Francuza do plemienia indiańskiego". W inscenizację było zaangżowane spore grono indianistów, który wykazali chęć wzięcia udziału w takim przedsięwzięciu. Widać na tego typu inicjatywy wszyscy czekali, nawet widzowie, którzy mimo dość wczesnej pory,  jak na zlot, w dość licznym gronie pojawili się by obejrzeć przedstawienie. Przed inscenizacją odbył sie poczęstunek tradycyjnymi "plackami" irokeskim, które dziewczyny wcześniej z wielkim poświęceniem przygotowały. Z inscenizacji powstał film.
     Żeńska część grupy zorganizowała pokazy i naukę tkania palcami tzw. fingerweaving, gdzie spora grupa chętnych pojawiła się by nauczyć się tej trudnej techniki plecenia. Pomagała również przy organizowaniu wielkiego gotowania potraw indiańskich zakończonego smaczną degustacją. 
     Na zlocie pojawiły sie też dwie kolejne nasze publikacje "Fort Wiliam Henry" jak i  "Bushy Run", jednak nie cieszyły się one zbytnim wzięciem.


17 - 18 lipca Jozefov
W upalny weekend, gdy grupa szykowała się do zlotu, jeden z rangersów zabrał się ze Świdnicką "FIW version" do Jozefova w Czechach na inscenizację Bitwy o Quebec. Rolą rangersów z Czech, Niemiec i Polski były działania na lewej flance i zmagania z francuskimi Indianami i milicją. Było to kolejne cenne doświadczenie.


27 - 31 lipca Takini
Po zlocie w trzyosobowym składzie udaliśmy sie po raz pierwszy jako grupa na Takini. Zostaliśmy ciepło przyjęci i od razu  wtopiliśmy się w życie obozowe. Ciut poza kręgiem tipi, postawilismy wigwam, który wzbudził sensację. Braliśmy czynny udział w życiu socjalnym obozu, w grach, zabawach. Pojechaliśmy tam jako zwiad zobaczyć jak to jest by w przyszłości więcej dać z siebie obozowi takini.


cdn.

5 grudnia 2015

Podsumowanie sezonu 2015 - cz. 2

17-18 kwietnia - Zumberk
W jedno osobowym składzie dołączyliśmy do francuskiej ekipy ze Świdnicy i wyruszyliśmy na manewry w Czeskim Zumberku. Jak to na manewrach bywa w tym roku Francuzi bronili obozu przed skutecznymi atakami brytyjczyków. Wyjazd ten sporo nas nauczył i pokazał dystans jaki mamy do Czechów "bawiących" się w FIW już prawie 20 lat. Manewry w Zumberku z pewnością są tym o co nam chodzi i do czego należy dążyć.



5-6 czerwca - Gdańsk Oliwa Zoo
Wzięliśmy udział, w dwuosobowym składzie, w charytatywno-edukacyjnej imprezie "Wieczór marzeń" w Oliwskim Zoo. W imprezie wzięli też udzial inni indianiści. Wspólne udało się pokazać kilka kobiecych tańców, w rozbitym tipi przy pieczeniu chleba snuły się opowieści o Indianach. Wieczorne ognisko  i wspólne zwiedzanie zoo były zasłużonym relaksem.




12-14 czerwca - Skansen w Chorzowie
VI Zjazd Rycerstwa Chrześcijańskiego, pod taką nazwą kryła się impreza na którą przyjechało kilkanaście grup rekonstrukcyjnych i my mieliśmy możliwość wziąć w niej udział. Tym razem w większym gronie pięciu osób, po raz pierwszy  postawiliśmy wigwam, w którym nocowaliśmy. Niektórzy z nas wzięli udział w turnieju łuczniczym, a na zakończenie imprezy uczestniczyliśmy w Bitwie Epok.





cdn

29 listopada 2015

Podsumowanie sezonu 2015 - cz.1

Tegoroczny sezon się skończył warto więc skrótowo go podsumować. Zaznaczymy imprezy na których byliśmy i tam gdzie pamięć pozwoli  znajdzie się więcej szczegółów. Nie na wszystkich imprezach była cała grupa, ale odnotujemy tutaj te imprezy na których pojawiliśmy się nawet w  małym składzie. Sezon tegoroczny możemy uznać za udany.

27-28 lutego - Łochowo
Dwe osoby z naszej grupy pojechały na spotkanie doroczne 14 Regimentu z Luizjany, naszych znajomych odtwarzających Wojnę Secesyjną. Odbyliśmy pouczające rozmowy, jak również wzięliśmy udział jako goście w przemarszu regimentu, zakończonego uroczystą kolacją.



7 marca - Patrol na pożegnanie zimy.   
W składzie czteroosobowym zrobiliśmy jednodniowy patrol na Jurze w okolicy góry Birów. Troszkę poganialiśmy sobie po skałkach, odbyła się też musztra rangersów, jak i odpowiadaliśmy na pytania zaciekawionych turystów.






11-12 kwietnia - Pow wow Uniejów
Zaznaczyliśmy swoja obecność na 13 wiosennym pow wow w Uniejowie. Na tym pow wow swój debiut miała nasza pierwsza publikacja z serii French Indian War pt. Torby, sashe i srebro w XVIII w. Broszura cieszyła się powodzeniem. Nasza grupa została  zauważona na  szerszym forum indianistycznym.

cdn.

3 listopada 2015

Tricorn z kaplina v. 1.0

Jak zrobić tricorna z półproduktu jakim jest kaplin. Poniżej jedna z możliwych wersji. Do zrobienia tricorna potrzeba :

1. kaplin
2. żelazko z możliwością produkcji pary
3. koc i stół
4. miska o wymiarach naszej głowy
5. szpilki i krochmal z mąki ziemniaczanej

Kaplina kupujemy w  Evicie o odpowiednim rozmiarze. 


Zakładamy kaplin  na głowę i zaznaczmy miejsce gdzie ma zaczynać się rondo. Wywijamy  rondo w górę a do środka wkładamy miskę, zmięte gazety itp i przyszpilamy tą konstrukcję do koca leżącego na stole. Przy pomocy żelazka z dużą ilością pary wypłaszcamy rondo, przyszpilając brzegi ronda do koca. Pod wpływem gorącej pary filc daje się łatwo kształtować. Po ostygnięciu wkładamy na głowę, sprawdzając czy kapelusz pasuje. Jeśli nie pasuje zaznaczamy miejsca gdzie trzeba coś poprawić i znowu traktujemy kapelusz gorącą parą. Robimy tak aż do skutku czyli do zadowalającego nas efektu. Na samym końcu usztywniamy kapelusz krochmalem.



 gotowy tricorn
 


napisane na podstawie info z : Northern Trail Forum

więcej zdjęć w albumie  Tricorn


14 października 2015

Tricorn - krótka historia

   Tricorn, czyli kapelusz trójgraniasty pojawił się w wyniku ewolucji kapelusza z okrągłym, szerokim rondem, używanym we Flandrii w XVII w. przez wojska hiszpańskie. Aby lepiej chronić się przed warunkami atmosferycznymi, zaczęto podwijać do góry brzeg kapelusza z jednej strony.

 Hiszpańscy żołnierze w XVII w.

   Z czasem zaczęto podwijać do góry rondo z trzech stron, w taki sposób, że tworzył się kształt zbliżony do trójkąta, co powodowało, że deszcz z rogów swobodnie spływał.

   
   Podczas wojny Francji z Hiszpanią o Niderlandy w XVII wieku, ten typ kapelusza rozprzestrzenił się w armii francuskiej a następnie trafił na dwór Ludwika XIV co zaowocowało modą w Europie zarówno wśród wojskowych, a od ok. 1720 r. wśród cywili.
   Tricorn był bardzo popularny w XVIII w. a u szczytu swej popularności kapelusz różnił się znacznie w stylu i wielkości. W wieku osiemnastym kapelusze te były określane mianem "cocked hat". Na brzegach często były umieszczane pióra, rozety, kokardy czy też obszycia, które funkcjonowały jako znak przynależności do oddziału czy narodu lub jako wyraz lojalności wobec władcy.

   
   Kapelusz trójgraniasty noszono  zwykle jednym z rogów nad czołem. Zazwyczaj był wykonany z włókien pochodzenia zwierzęcego, ekstrawaganckie ze skóry bobra i tańsze z filcu. Taki styl kapelusza spełniał też dwa cele, po pierwsze pozwalał pokazać najbardziej aktualny styl modnych peruk, a tym samym status społeczny właściciela. Po drugie był na tyle mały, że łatwo dawał się schować pod pachę, gdy etykieta wymagała zdjęcia kapelusza.


    

   Tricorn po ok. 1786 r. w wojsku został zastąpiony przez bicorn (dwuróg), ale w ubiorach cywilnych był używany aż do XIX wieku. W USA tylko pięciu pierwszych prezydentów nosiło ten styl kapelusza. W Polsce upowszechniły się w czasach saskich i używane były powszechnie jeszcze w epoce stanisławowskiej, choć po zmianie przepisów dotyczących umundurowania armii polskiej na strój narodowy, zostały zastąpione przez kaszkiety, kapelusze i rogatywki.


A.styl cywilny

B.styl wojskowy

oprac. 
z info znalezionych w internecie

 

„Tajemnicze wyspy” Windward Islands

       Compagnies franches de la Marine stacjonowali nie tylko w Nowej Francji, ale i w innych koloniach francuskich. W anglojęzycznych opra...