Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylwetki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylwetki. Pokaż wszystkie posty

2 lutego 2023

John Gorham (1709 - 1751)

Inny zapis naziwska Goreham, Gorum. Handlarz, oficer wojska, członek Rady Nowej Szkocji, ur. 12 grudnia 1709 roku (wg kalendarza juliańskiego) w Barnstable, Massachusetts, syn pułkownika Shobal (Shubael) Gorham i Mary Thacter, mąż Elizabeth Allyn (Allen) z którą miał 15 dzieci, zmarł w Londynie w grudniu 1751 roku.

John Gorham swoją karierę rozpoczął jako handlarz, handlując w rożnych portach Nowej Fundlandii oraz spekulując ziemią. W 1738 roku starał się o nadanie terenów na wyspie Sable, Nowa Szkocja, i w 1743 roku otrzymał 400 akrów w Gorham (Maine). Wstąpił do służby wojskowej najprawdopodobniej w Massachusetts ok. 1741 roku. Do 1744 roku uzyskał stopień kapitana. We wrześniu tego roku ze swoją kompanią 50 "wybranych Indian i innych mężczyzn zdolnych do przemierzania lasów" dotarł do Annapolis Royal, Nowa Szkocja, by wzmocnić osłabiony garnizon fortu, który był oblegany przez około trzy tygodnie przez siły francuskie i indiańskie pod dowództwem Francois’a Du Pont Vivier’a. Według gubernatora Massachusetts, Williama Shirley’a, Gorham posłużył się swoimi indiańskimi rangersami, składającymi się z Mohawkówi, w taki sposób, że "garnizon nie jest już w żaden sposób niepokojony". Jednakże już niedługo w następnym roku "jako że fort ten znajdował się wówczas w niebezpieczeństwie wpadnięcia w ręce wroga", Paul Mascarene wysłał Gorhama do Bostonu w celu rekrutacji dodatkowych oddziałów do jego obrony.

W Bostonie Shirley i William Pepperrell, nakłonili Gorhama do zebrania oddziałów na ekspedycję, będąca wówczas jeszcze w zalążku, przeciwko twierdzy Louisburg, Île Royale (wyspa Cape Breton). Został mianowany podpułkownikiem 7-go Regimentu Massachusetts, dowodzonego przez jego ojca, i z sukcesem przeprowadził desant w Zatoce Gabarus 30 kwietnia 1745 roku. Wraz z pułkownikiem Arthurem Noble został wyznaczony do poprowadzenia ochotniczego ataku na baterię nabrzeżną wyspy 23 maja, która to akcja nie doszła jednak do skutku. Z uwagi na liczne skargi dotyczące tchórzostwa i dezercji niedoświadczonych, kłótliwych i nadużywających alkoholu ochotników, zwołana została rada wojenna mająca na celu zbadanie zachowania ich dowódców w trakcie całego przedsięwzięcia. Rada ustaliła, że "nie wydaje się by płk. Noble lub płk. Gorham mogliby zostać uznani winnymi jakiegokolwiek przewinienia w przebiegu całego zajścia". Po śmierci ojca 20 lutego 1745/46 John Gorham został mianowany pułkownikiem i przejął dowodzenie regimentem po nim.

Pomimo zwycięstwa Anglików, kampania louisburgska nie była dla Gorhama szczególnie udana, dlatego też z pewnością ucieszył go powrót do Nowej Szkocji latem 1746 roku. Jego energiczne wysiłki w obronie były jego największym wkładem w angielski wysiłek wojenny. W wyniku swoich działań "doskonale zapoznał się z krajem, a w szczególności z usposobieniem oraz naturą ludzi go zamieszkujących" a także powierzane mu były zróżnicowane obowiązki. Wysoce mobilni i "o wiele bardziej przerażający niż europejscy żołnierze" Gorham i jego Indianie przemierzali prowincje w ciągu 1746 i 1747 roku. Latem 1746 roku wybudował fortyfikacje w tak strategicznie istotnych punktach jak Cobequit (kolo Truro) i Chignecto. W listopadzie zameldował Shirleyowi "nasza wodna ekspedycja do Zatoki Fundy została na ten rok zakończona" i zalecał "jako niezmiernie istotne zdobycie Minas tej zimy lub wiosną"... Wysłano siły pod wodzą Artura Noble, który spotkał się z Gorhamem w Grand Pre w styczniu 1747 roku. Dwa dni po tym jak Gorham wyruszył do Annapolis Royal, siły francuskie zaskoczyły Anglików w Grand Pre, w wyniku czego zginał Noble a cały garnizon został zmuszony do poddania się.

Gorham powrócił do Nowej Anglii gdzie przedyskutował problemy Nowej Szkocji z Shirley’em, który w związku z tym wysłał go w kwietniu 1747 roku do Anglii, by naświetlił całą sytuację księciu Newcastle. Odrzucenie propozycji Shirley'a aby rząd angielski sfinansował powołanie 2000 mężczyzn z Zatoki Massachusetts, uczyniło Gorhama i jego rangersów, jak książę Bedford informował Newcastle’a "bardziej niż kiedykolwiek wcześniej niezbędnymi do zabezpieczenia prowincji Nowa Szkocja". W rezultacie Gorham otrzymał nominację na dowódcę kompanii 100 ludzi przeznaczonych do obrony prowincji. Newcastle polecił Shirley'owi aby ten służył pomocą Gorhamowi w każdej sytuacji jako że "przypadek tego gentleman'a jest tak szczególny, a służba którą pełni tak istotna, że żadna niedogodność nie możne wynikać z wykonanej mu przysługi".

Po powrocie do Nowej Szkocji Gorham przejął całkowitą odpowiedzialność za jej obronę. Wraz z zawieszeniem broni, jednak jeszcze przed oficjalnym zawarciem pokoju, Mascarene rozkazał w październiku 1748 roku Gorhamowi i jego rangersom wyegzekwowanie podległości od francuskich osadników zamieszkałych wzdłuż rzeki Saint John, obszaru do którego pretensje zgłaszali zarówno Anglicy jak i Francuzi. Gorhamowi polecono by nie sprowokowany "nie dopuszczał się żadnych wrogich aktów". Kiedy jednak nieznani napastnicy zabili kilkoro z jego ludzi, Gorham pojmał dwóch Abenaków by, wg Mascarene, dać Indianom możliwość "do oczyszczenia się z podejrzenia, iż mają swój udział w tym oburzającym zdarzeniu i by wskazali jego sprawców". Pomimo zdecydowanych protestów Markiza de La Galissoniere ‘a gubernator Shirley poparł Gorhama w tej kwestii.

Wraz z przybyciem Edwarda Cornwallis’a, nowo mianowanego gubernatora Nowej Szkocji, w lipcu 1749 roku, Gorham został członkiem Rady Nowej Szkocji. Pomimo okazjonalnej różnicy zdań miedzy nim a gubernatorem, Gorham utrzymał swoje stanowisko do czasu swojego wyjazdu z Nowej Szkocji dwa lata później. Pozostawał aktywny w obronie prowincji zakładając Fort Sackville na końcu Basenu Bedford dla ochrony nowych osadników w Halifax, a także angażując się w potyczki z wrogimi Indianami. W sierpniu 1751 roku Gorham wyjechał z Nowej Szkocji do Anglii na pokładzie swojego statku Osborne, pierwszego zbudowanego w Halifax. Zmarł w Londynie w grudniu 1751 roku na ospę.

Gubernator Shirley napisał w lutym 1746 roku "wspaniałe zasługi jakie kompania Rangersów podpułkownika Gorhama oddała garnizonowi Annapolis Royal jest demonstracją użyteczności takich oddziałów". Gorham i jego kompania brutalnych Rangersów wydawała się być niezbędnym składnikiem do zachowania angielskiej obecności w Nowej Szkocji.

Oprac. John Doe

---------------------

i W literaturze dotyczącej Gorham's Rangers często przewija się ugruntowany już mit, że jednostka początkowo składała się z Indian Mohawk z Nowego Jorku lub Metysów z Kanady. Poparty szczegółowymi badaniami artykuł Brian'a D. Carroll'a („Savages” in the Service of Empire: Native American Soliders in Gorham's Rangers, 1744-1762, New England Quarterly, 2012) zaprzecza temu stwierdzeniu. W wyniku analizy ocalałych list zaciągu i innych dokumentów odnoszących się do Gorham's Rangers okazało się, że nie udokumentowano przypadku aby w oddziele służył choćby jeden Irokez. Indianie, będący żołnierzami jednostki, byli w większości z plemion Wampanoag i Nauset z Cape Cod, poza kilkoma Pequawket z Maine. Powyższe może być potwierdzone poprzez porównanie męskich nazwisk na listach społeczności misyjnych, aktach notarialnych, dokumentach spadkowych i życiorysach z Barnstable County w XVIII w. Dokumentacja ta wskazuje, iż ludzie ci pochodzili w większości ze społeczności indiańskich z Mashpee, Herring Pond, Yarmouth i innych z Cape Cod a także z Aquinnah w Martha's Vineyard oraz innych w rejonie południowo-zachodnich społeczności indiańskich w New England (Natick, Mashantucket, Mohegan, Niantic, etc.).

30 września 2022

Celeron de Bienville postać fikcyjna

     

Internet nie jest zbyt wiarygodnym źródłem wiedzy, o czym można się samemu przekonać, poszukując różnych informacji. Trzeba z dużą dozą ostrożności podchodzić do internetowych rewelacji. Najlepiej weryfikować je w innych źródłach.

Zwróciłem uwagę na jedną z takich rewelacji, na postać znana z historii Nowej Francji a dosyć powszechnie nazywaną Celeron de Bienville. Jest to oczywiście błąd by nie powiedzieć iż taka postać nie istniała i jest fikcja niż rzeczywistością. Oczywiście prawidłowo pisane nazwisko tego porucznika armii francuskiej to Pierre Joseph Céloron de Blainville, skąd więc wzięło się błędne zapisywane jego nazwisko?

Można jedynie domniemywać iż pomyłka wynika z tego, że pomylono Intel Celeron procesor przeznaczony na rynek niskobudżetowy z imieniem Céloron. W powszechnej świadomości się zlało to w jedno bez rozróżnienia. Natomiast Blainville jest często błędnie pisane jako Bienville, z powodu pomyłki z imieniem bohatera Nowej Francji Jean-Baptiste Le Moyne de Bienville. Podobieństwo nazwisk powoduję iż te dwie postaci są mylone.

Jean-Baptiste Le Moyne de Bienville

Urodził się w 1680 r. w Montrealu a zmarł w 1767 r. w Paryżu. Francuski kolonizator i odkrywca, w 1698 r. wraz z bratem Pierre’em Le Moyne d’Iberville otrzymali patent na zbadanie dolnego biegu rzeki Missisipi i zlokalizowanie jej ujścia do Zatoki Meksykańskiej . Pod koniec 1698 roku ekspedycja złożona z 4 statków, 200 żołnierzy i kolonistów, wpłynęła na wody zatoki. W roku 1700 bracia założyli na wyspie Dauphin pierwszą stałą osadę francuską. Do roku 1702 Benville przebadał najbliższe tereny, nawet zapuszczając się do Teksasu, a wkrótce przeniósł kolonistów z wyspy na ląd stały, gdzie założył Fort Maurepas, Fort de la Boulaye na południe od dzisiejszego Nowego Orleanu w stanie Luizjana, a w 1710 Fort Louis - dzisiejsze miasto Mobile w stanie Alabama. Jego zasługą było tworzenie wielu osiedli francuskich w dolinie rzeki Missisipi, a także w dzisiejszych stanach Tennessee i Arkansas.

Pierre Joseph Céloron de Blainville

Urodził się w 1693 roku w Montrealu, zmarł w 1759 roku w Montrealu. Znany jest gównie z tego iż w 1749 roku przeprowadził tzw. wyprawę z ołowianą płytą aby potwierdzić roszczenia Francji do doliny rzeki Ohio.

 

Mylenie tych dwóch postaci jest błędem, a tworzenie z nich jednej fikcyjnej postaci jest błędem karygodnym.



10 kwietnia 2021

Jego Królewska Wysokość Książę Filip

Filip, książę Edynburga, ur.10 czerwca 1921 r. w willi Mon Repos na wyspie Korfu, zm. 9 kwietnia 2021 r. w Windsorze) – książę Zjednoczonego Królestwa, brytyjski książę małżonek jako mąż królowej Elżbiety II.

Był on synem Andrzeja, księcia greckiego i duńskiego, wywodzącego się z greckiej linii panującej w Danii dynastii Schleswig-Holstein-Sonderburg-Glücksburg (stanowiącej z kolei boczną gałąź Oldenburgów), i jego żony Alicji, córki Ludwika Aleksandra, księcia von Battenberg, który w 1917 r. zrzekł się niemieckich tytułów, zmienił rodowe nazwisko na Mountbatten, po czym przyjął tytuł 1. markiza Milford Haven. Książę Filip w 1939 r., w wieku 18 lat wstąpił do Royal Navy. Ukończył Akademię Marynarki (Royal Naval College) w Dartmouth jako najlepszy kadet na kursie. W 1939 r. roku król Jerzy VI z małżonką i dwiema córkami przybyli na oficjalną wizytę do Royal Naval College w Dartmouth. Misję zaopiekowania się królewskimi córkami powierzono 18-letniemu, wysokiemu i przystojnemu Filipowi. Wtedy serce 13-letniej Elżbiety zabiło szybkiej i tak zaczęła się miłość do grobowej deski. Od lipca 1939 zaczął korespondować z księżniczką Elżbietą (jego dalszą kuzynką ze strony królowej Wiktorii i najstarszą córką oraz przypuszczalną następczynią tronu po królu Jerzym VI ). Podczas II Wojny Światowej służył na Pacyfiku i Morzu Śródziemnym. W 1940 r. został midszypmanem (najniższy stopień oficerski Royal Navy, odpowiednik podchorążego), a następnie podporucznikiem. 16 lipca 1942 r. awansował na porucznika. 28 lutego 1947 r. zrzekł się narodowości greckiej i został naturalizowany w Wielkiej Brytanii jako Filip Mountbatten, a 19 listopada 1947 r. został kreowany 1. księciem Edynburga, 1. earlem Merioneth oraz 1. baronem Greenwich.

20 listopada 1947 r. w opactwie Wesminsterskim poślubił Elżbietę Aleksandrę Marię, przyszłą królową Elżbietę II.

4 listopada 1951 r. wraz z żoną został przyjęty do Tajnej Rady. Po śmierci Jerzego VI 6 lutego 1952 r., małżonka księcia Filipa, Elżbieta wstąpiła na tron i została ukoronowana 2 czerwca 1953 r. w opactwie Wesminsterskim. Po koronacji małżonki został mianowany admirałem Morskiego Korpusu Kadetów (Sea Cadet Corps), honorowym pułkownikiem (Colonel-in-Chief) Armijnych Sił Kadetów (Army Cadet Force) oraz honorowym pułkownikiem Powietrznego Korpusu Szkoleniowego (Air Training Corps). W 1953 r. uzuskał analogiczne funkcje w siłach zbrojnych Kanady, a ponadto został mianowany admirałem floty, kapitanem generalnym piechoty morskiej (Royal Marines), feldmarszałkiem oraz marszałkiem RAF-u. Te same rangi otrzymał następnie w siłach zbrojnych Nowej Zelandii i Australii.

 


27 lutego 1957 r. uzyskał tytuł Jego Królewskiej Wysokości Księcia Filipa. Nigdy nie został koronowany i formalnie był „lennym sługą” swojej żony. Pomagał jej w królewskich obowiązkach, brał udział w uroczystościach i ceremoniach. Początkowo trudno mu było pogodzić się z tym, że zawsze będzie grał drugie skrzypce, a żona będzie jego królową. Udało mu się wymusić na Elżbiecie (ku trwodze Churchilla), że ich dzieci będą nosić podwójne nazwisko Mountbatten-Windsor.

10 czerwca 2011 r. na swoje 90. urodziny otrzymał od swojej małżonki tytuł Lorda Wielkiego Admirała Marynarki (Lord High Admiral of the Navy) oraz najwyższe stopnie we wszystkich rodzajach sił zbrojnych Kanady.

Poza pełnieniem obowiązków męża królowej, Filip był patronem ponad 800 organizacji zajmujących się środowiskiem, przemysłem, sportem i edukacją. Udzielał się charytatywnie, włączał się w rozmaite inicjatywy. W 2011 r. 90-letni Filip ogłosił, że ze względu na pogarszający się stan zdrowia ograniczy swoją działalność publiczną. O przejściu księcia na oficjalną emeryturę Pałac Buckingham poinformował w maju 2017 r. W połowie marca 2021 r. trafił do szpitala i przeszedł operację serca.

Filip przeszedł do historii jako najdłużej żyjący małżonek władcy w historii imperium brytyjskiego.

* * * 

Dzieci księcia Filipa i Elżbiety II :

1. Karol Filip Artur Jerzy, ur. 14 listopada 1948 r.

2. Anna Elżbieta Alicja Ludwika, ur. 15 sierpnia 1950 r.

3. Andrzej Albert Chrystian Edward, ur. 19 lutego 1960 r.

4. Edward Antoni Ryszard Ludwik, ur. 10 marca 1964 r.

* * * 

Odejście Filipa, zwiastujące nieodległą perspektywę zmiany na brytyjskim tronie, kto może w przyszłości zostać sukcesorem brytyjskiej korony :

A. Książę Karol, książę Walii, syn królowej Elżbiety II (ur. 1948)

B. Książę Wilhelm, książę Cambridge, syn księcia Karola (ur. 1982)

C. Książę Jerzy Cambridge, syn księcia Wilhelma (ur. 2013)

D. Księżniczka Szarlotta z Cambridge, córka księcia Wilhelma (ur. 2015)

 

16 lutego 2021

Benjamin Church

 Ojciec amerykańskich rangersów, jego postać troszkę po macoszemu została potraktowana przez polską wikipedie. https://pl.wikipedia.org/wiki/Benjamin_Church Już lepiej wygląda sprawa na angielskiej wiki. Poniżej przedstawiamy kilka ciekawostek dotyczących pierwszego rangersa.
  • Jego matką była Elizabeth, córka Richarda i Elizabeth Warrenów

  • Był stolarzem i osiedlił się w Little Compton w Rhode Island (ziemia Sakonnetów na południowym wschodzie zatoki Narragansett)

  • Jego żoną była Alice, córka Constanta Southworta, pasierba Williama Bradforda, czyli nie byle kim była.

  • Benjamin zaprzyjaźnił się z Awashonks, kobietą wodzem Sakonnetów.

  • Ranny podczas zdobywania fortu Narragansettów czyli tzw. Wielkiej Bitwy na Bagnach (Great Swamp Fight - 19 grudnia 1675 r.),

  • 12 maja 1676 r. urodził mu sie drugi syn, któremu nadal imię na cześć teścia, czyli Constant. Pierwszy syn mial na imię Thomas

  • Podczas tzw. Wojny króla Filipa w 1676 r. zwerbowal Sakonnetów kobiety wodza Awashonks oraz kilku białych do swej kompanii.

  • Kompania Churcha liczyła 18 Anglików i 22 Sakonnetów.

  • W ciągu dwóch miesięcy działalności kompani Church wział do niewoli 700 Indian, więcej niz pozostałe oddziały angielskie razem wzięte.

  • W chwili wybuchu Wojny królowej Anny w 1702 r., Benjamin tak sie roztył, że potrzebowal dwóch sług by sie poruszać

  • W latach 1689 – 1704 poprowadził pięc wypraw przeciwko Francuzom i Indianom z Maine.

  • W 1716 r. opublikował z pomocą starszego syna Thomasa “Ciekawe zapiski dotyczące wojny Filipa” (Entertaining Passages relating to Philip's War)

  • Jego otyłość stała sie przyczyna śmierci, gdy w 1718 r. koń sie potknął, zrzucił jeźdźca na ziemię z taką siłą, że pękło mu naczynie krwionośne doprowadzając do krwotoku i w końcu do śmierci.


     

10 czerwca 2020

Zapomniany James Smith, cz. 2

      Smith przebywał wśród Indianami przez pięć lat i zaczął ich szanować i podziwiać. W 1759 roku, skorzystał jednak z okazji by ich opuścić i wsiadł na francuski statek z angielskimi więźniami przeznaczonymi na wymianę. Po kilku miesiącach spędzonych w Montrealu Smith w końcu powrócił na łono swej białej społeczności. Jego biograf, historyk z Pensylwanii - Wilbur S. Nye, pisze, że jego przyjaciele i rodzina znaleźli go bardzo zmienionego: „Na początku ledwo go poznali z powodu jego odmiennego wyglądu i sposobu mówienia - dźwięcznego, podobnie jak u Indian, któremu towarzyszyły pełne gracji gesty, również charakterystyczne dla tubylców. ” Po zakończeniu wojny z Francuzami i Indianami na pograniczu zapanował względny spokój i taki stan rzeczy utrzymywał się aż do 1763 roku, kiedy to wybuchła rewolta Indian zwana Powstaniem Pontiaka. Osady graniczne były narażone na ataki, ponieważ zgromadzenie kolonialne Pensylwanii, zdominowane przez kwakrów -pacyfistów nie zapewniło odpowiednio licznej i wyszkolonej milicji, która mogła by powstrzymywać rajdy wojenne Indian. Rząd brytyjski również nie był pomocny albowiem nagle, na podstawie niezrozumiałych dla osadników, umocowań prawnych , uznał teraz plemiona indiańskie za niezależne narody posiadające prawa do posiadania ziemi i sprzeciwiał się praktyce zajmowania ich ziemi przez indywidualnych farmerów. Smith wiedział dobrze że ta praktyka nie tylko sprowokowała indiańskie najazdy, ale sprawiła, że stały się one koniecznością dla Indian, ponieważ ci, pozbawiani najlepszych terenów łowieckich byli czasem po prostu zmuszeni do zdobywania w jakimś zakresie zapasów żywności podczas wojennych rajdów na farmy białych. Osadnicy w końcu nie oglądając się już na żadne władze utworzyli własne jednostki bojowe a Smith został wybrany na kapitana. Wybrał dwóch innych byłych jeńców na swoich oficerów i przeszkolił swoich ludzi w zakresie stosowania taktyki zapożyczonej od Indian. Smith i jego ludzie ubierali się podobnie do Indian i jak oni malowali twarze na czerwono i czarno (dlatego zwano ich „Czarnymi Chłopcami”).


      Ich sposoby walki okazały się na tyle skuteczne, iż w końcu na pograniczu Pensylwanii zapanował względny spokój. W 1765 r., kiedy ciągle toczono nieustanne rozmowy pokojowe z Indianami, Smith i 10 jego „Czarnych Chłopców” napadł na transport z darami dla Indian po czym zniszczył wszelką broń i amunicje jakie znajdowały się na wozach. Usprawiedliwiał swój ruch tym, że takie prezenty zbroiły Indian przeciwko osadnikom i farmerom na pograniczu. Jego działalność okazała się jednak solą w oku królewskich komisarzy negocjujących pokój. Dowódca fortu Loudon, aresztował wielu osadników – w większości nie mających nic wspólnego z „Czarnymi Chłopcami”. Smith szybko zwerbował oddział strzelców i rozbił obóz w pobliżu fortu; po czym rozpoczął akcję łapania w niewolę zaskoczonych żołnierzy. Kiedy liczba jego jeńców przerosła liczbę przetrzymywanych w forcie osadników Smith zorganizował wymianę więźniów, dzięki czemu udało mu się uwolnić wszystkich cywilów którzy siedzieli w fortecznym areszcie. Jednak najbardziej spektakularnym osiągnięciem Smitha był jego atak na Fort Bedford w 1769 roku. Wraz z 18 swoimi Czarnymi Chłopcami wyruszył na ratunek aresztowanej grupie kolonistów buntujących się przeciwko królewskim podatkom. Smith szeroko rozpowiadał o swych zamiarach uwolnienia więźniów, tak aby dowiedzieli się o nich Brytyjczycy. Wraz ze swymi ludźmi, forsownym nocnym marszem doszedł do fortu przed świtem na długo przedtem niźli spodziewali się go Brytyjczycy, zmyleni rozpowiadanymi przez Smitha fałszywymi informacjami Czarni Chłopcy, bez trudu przemknęli obok wartowników i zabezpieczyli zbrojownię wewnątrz fortu i błyskawicznie uwolnili aresztantów.

Takie działania wydają się czynić Smitha naturalnym kandydatem na przywódcę podczas wojny o niepodległość USA. Niestety Smith nie był w stanie spełnić swoich ambicji. Zwrócił się do Jerzego Waszyngtona o pozwolenie na utworzenie batalionu strzelców „takich, którzy znają indiańskie metody walki”. Smith wspomina jednak, że „generał Waszyngton nie wpadł w zachwyt z powodu pomysłu by białych mężczyzn przebierać za Indian”.

Podczas wojny o niepodległość Smith otrzymał stopień pułkownika i został skierowany do poprowadzenia wyprawy przeciwko indiańskiej wiosce nad strumieniem French. Tam powinowactwo Smitha z Indian mogło doprowadzić do konfliktu interesów. Tak się jednak nie stało. Nye donosi, że po powrocie Smitha z nieudanej kampanii, został on oskarżony przez niższego stopniem oficera, Archibalda Lochry'ego, który twierdził, że ponieważ Smith „nie chciał zabić Indianina”, odrzucił propozycję zwiadu, przez co zniweczył element zaskoczenia. Miało to doprowadzić do ucieczki Indian. Na prośbę Smitha sprawa została wniesiona do sądu wojskowego. Podczas rozprawy Smith został całkowicie oczyszczony z zarzutów.

Kusi jednak myśl, że Lochry miał podstawy do swoich oskarżeń. Mógł nie wiedzieć, że Indianie z wioski nad strumieniem French pochodzili z grupy do której Smith został adoptowany w przeszłości. W swoim pamiętniku Smith wyjawił, że rozmawiał z nimi w ich własnym języku kilka miesięcy po nieudanej kampanii, „nie informując ich, że tam był”. Sam dowiedział się, że Indianie dokładnie monitorowali jego podejście i znacznie przecenili wielkość jego małej armii. Indianie dokładnie obejrzeli z ukrycia obóz wojskowy i stwierdzili, że nie mogą wykonać korzystnego ataku. Dlatego opuścili swoją wioskę oraz tereny łowieckie i przenieśli się na zachód. Było to typowe działanie Smitha; dzięki swojej wiedzy w zakresie taktyki Indian, był w stanie konsekwentnie zniechęcić wroga do ataku lub też ostatecznie pokonać ich bez konieczności przelewania „morza krwi”. Smith doskonale wiedział, że Indianie byli pragmatyczni i nigdy nie zaatakowaliby bez dużego prawdopodobieństwa na zwycięstwo. W tym konkretnym wypadku Indianie po prostu ocenili mocne strony swojego przeciwnika i rozważnie wycofali się. Smith nie splamił swoich rąk krwią przybranych pobratymców. W 1785 roku, Smith osiedlił się w hrabstwie Bourbon w Kentucky na terytorium przejętym od Indian. Po kilku latach przeniósł się na farmie w Jacob's Creek. Przez wiele lat zasiadał w zgromadzeniu ogólnym hrabstwa, a także pracował jako misjonarz wśród Indian. Jako człowiek schorowany i stary, nie mogący już więcej walczyć, nadal próbował przyczynić się do powiększenia zdolności bojowych swego młodego kraju, publikując dwie prace o taktyce wojny partyzanckiej na modłę indiańską - najpierw w „An Account of the Remarkable Occurrences in the Life and Travels of Col. James Smith ” a następnie w Traktacie o taktyce wojny indiańskiej.

James Smith ok. 1800-1810

Współcześni mu zapamiętali go jako spokojnego, bardzo inteligentnego człowieka i zapalonego czytelnika. To, że był w stanie prowadzić własny dziennik podczas pobytu wśród Indian, było bardzo niezwykłe, biorąc pod uwagę, że większość narracji dotyczących niewoli została napisana wiele lat później z pamięci. Tak więc relacje Smitha są do dnia dzisiejszego uważane za niezwykle cenne, biorąc pod uwagę mnogość szczegółów jakie się w nich znajdują.

Istnieją pewne dowody na to, że Smith redagował i wydawał niewielką gazetę aż do swojej śmierci w 1812 r. Historycy zwracają uwagę i bacznie poszukują wszelkich zachowanych dokumentów spisywanych przez Jamesa Smitha. Gdyby udało się odnaleźć jakieś jego nowe wspomnienia, miałyby one prawdopodobnie nieocenioną wartość historyczną.

James Smith zmarł 11 kwietnia 1813 roku.

                                                                                                                                Oprac. - Naszyjnik



26 kwietnia 2020

Zapomniany James Smith, cz. 1

      James Smith, urodzony w dzisiejszym Mercersburgu w Pensylwania 26 listopada 1737 roku, stał się legendarną postacią pogranicza - Indianin, biały zwiadowca, żołnierz i oficer oraz amerykański patriota został zapomniany zaraz po śmierci. Na szczęście pamięć o nim przetrwała .
      James został schwytany w maju 1755 r. przez Indian Delawarów gdy pracował przy budowie tzw. drogi Braddocka i zabrano go do Fortu Duquesne. Znajdujący się w obrębie Fort Duquesne (obecnie Pittsburgh) młody, zaledwie 18-letni James Smith obserwował niezbyt liczną grupę Indian, francuskich Kanadyjczyków oraz żołnierzy stanowiących załogę Duquesne, którzy wyruszali na spotkanie z armią angielskiego generała Edwarda Braddocka. Smith spodziewał się, że Braddock rozgromi wroga, zajmie francuski fort w widłach Ohio a tym samym wyratuje go i oswobodzi z niewoli. Niestety – późnym popołudniem tego samego dnia, 9 lipca 1755 r. Francuzi i ich indiańscy sojusznicy wrócili w chwale zwycięzców, a Smith wkrótce usłyszał przerażające krzyki torturowanych brytyjskich jeńców, których obdzierano ze skóry i palono żywcem . „Wydawało mi się” - napisał później Smith - „jakby piekielne moce zstąpiły na ziemię”. Nieco później, Smith dowiedział się, że Francuzi i Indianie stracili zaledwie kilkunastu ludzi, podczas gdy Brytyjczycy zostawili na polu bitwy prawie 500 ludzi, nie licząc strat jakie ponieśli podczas odwrotu. Ta katastrofalna porażka była dla Brytyjczyków raczej mało chwalebnym początkiem wojny z Francuzami i Indianami. Była jednak pierwszą bardzo ważną lekcją jaką odebrał Smith, która dotyczyła indiańskich sposobów prowadzenia wojny. Już niebawem, Smith zostanie ekspertem w dziedzinie taktyki i strategii indiańskiej ale także i ogólnie życia Indian.
      Młody Smith został schwytany przez Delawarów i Caughnawaga tuż przed nieszczęsną próbą zajęcia Fortu Duquesne przez Braddocka. Zapewne z powodu młodego wieku, został przeznaczony do adopcji, co wiązało się z koniecznością pokonania tzw. „ścieżki życia„ – tuż za fortem Smith, jak wielu innych , był zmuszony przebiec między dwoma szpalerami Indian, którzy pobili go podczas próby, prawie do nieprzytomności. Ale tylko tak można było zostać Indianinem. Ludzie słabego ducha i odporności byli odsiewani podczas takiej próby. Jakiś czas po klęsce Braddocka, kiedy Smith wydobrzał a jego rany wygoiły się na tyle by można było wyruszyć w podróż, Indianie zabrali go z Fort Duquesne, mimo że usilnie prosił ich by pozostawili go pomiędzy Francuzami. Odmówiono jego prośbie. Nie zostawia się przecież braci pośród białych, choćby i Francuzów. Smith teraz był jednym z nich.
      Podczas ostatecznego dopełnienia ceremonii adopcji w wiosce Caughnawaga nad rzeką Allegheny, młody Smith został zanurzony i obmyty w rzece, włosy na głowie, prócz loku skalpowego, zostały mu dokładnie wygolone za pomocą noża i wyskubane do cna przy pomocy ciepłego popiołu. Przebito mu uszy i założono kolczyki. Dostał także piękne, nowe ubrania oraz niezbędne osobiste wyposażeni jakie powinien posiadać każdy wojownik. Po latach, w swoich pamiętnikach zatytułowanych „Relacje z niezwykłych wydarzeń z życia i podróży płk. Jamesa Smitha” (An account of the remarkable occurrences in the life and travels of Colonel James Smith) Smith zanotował przemowę wodza Caughnawaga, który przemówił do niego poprzez tłumacza: „Mój synu, jesteś teraz ciałem z naszego ciała i kością z kości . Podczas ceremonii, która odbyła się tu dziś, każda kropla białej krwi została wypłukana z twoich żył; należysz teraz do wojowniczego narodu Caughnawaga; jesteś adoptowany do wielkiej rodziny i teraz z wielką powagą zostałeś przyjęty w pokoju na miejsce wielkiego człowieka”. Smith zapisał w pamiętnikach, że Indianie w żaden sposób nie uchybili mu nigdy z powodu jego koloru skóry podczas jego pobytu wśród nich. Był teraz Indianinem i członkiem plemienia. Traktowali go więc uczciwie pod każdym względem przez pięć lat jakie spędził wśród nich.


adopcja Jamesa Smith'a


      Kiedy wódz Caughnawaga skomentował, że Smith został adoptowany „w pokoju i na miejsce wielkiego człowieka” było to dosłowne sformułowanie: jeńcy adoptowani do plemion indiańskich mieli zając miejsca po zabitych lub zmarłych członkach plemienia. Jeśli Smith nawet nieświadomie odstępował od wyznaczonej mu roli wojownika, był natychmiast krytykowany i pouczany. Na przykład, kiedy na początku swej nowej drogi życia pośród Caughnawaga, Smith pomógł kobietom wykarczować teren pod nowe pole kukurydzy został zganiony przez starszych, którzy powiedzieli mu, że został adoptowany w miejsce wielkiego mężczyzny i nie może kopać kukurydzy jak jakaś kobieta. Aby sprostać oczekiwaniom Indian nowy „Indianin” musiał zostać mężczyzną Caughnawag, znawcą lasu, doświadczonym myśliwym i wojownikiem. Smith w końcu stał się nim wszystkimi. Swój kunszt wybitnego wojownika i człowieka lasu potwierdził jednak dopiero po tym jak opuścił Indian.
      Nie jest jasne, czy Smith kiedykolwiek dołączył do jakiejś wyprawy wojennej Indian podczas najazdów na graniczne osiedla białych. Jeśli wziął udział w jakimś napadzie to nie pozostał po tym fakcie żaden ślad choć jest raczej mało prawdopodobne by współplemieńcy pozwolili mu zająć zupełny neutralną postawę. Jak sam wspominał, starał się mimo wszystko, w jakimś sensie pozostać lojalny wobec białej społeczności, a przyłączenie się do Indian w wojnie przeciwko nim, jak zrobili to niektórzy adoptowani biali , byłoby dla niego hańbiącym postępowaniem. Mimo wszystko to Smith był dumny ze swoich osiągnięć choćby jako świetnego myśliwego i w pewnym sensie musiał być to dla niego powód do wstydu. Pozostawał w wiosce ze starymi mężczyznami, kobietami i małymi dziećmi, podczas gdy chłopcy w wieku 12 lat wyruszali na wojnę. Mimo takiego istnego balansowania na linie Smith w rzeczywistości był bardzo zainteresowany tematyką wojny i wykorzystał zaufanie Indian aby zbierać wszelkie możliwe informacje na temat strategii Indian. W swoim „Traktacie o trybie i sposobie wojny indiańskiej” wyjaśnił, w jaki sposób słuchał planów bitewnych Indian i zanotował w swoim dzienniku: „Słuchałem Indian, gdy mieszkałem pośród nich, opowiadali mi we własnym języku, który dobrze znałem o wielu różnych fortelach dzięki którym wielokrotnie przechytrzali białych ludzi…dzięki tym rozmowom, miałem tak wielką okazję poznać ich szczególne sposoby prowadzenia wojny, jak żaden ze współcześnie żyjących białych ”

 
artystyczna wizja wyglądu Smith'a



     Niezwykle ciekawe były dyskusje Indian na temat brytyjskiej taktyki wojskowej, które udało się usłyszeć Smithowi. Podczas gdy podstawową zasadą indiańskiej sztuki wojennej było unikanie strat własnych i walka z zaskoczenia przy wykorzystaniu wszelkich możliwych forteli i zasadzek, Brytyjczycy według Indian robili wszystko by dać się zaskoczyć, nie zachowując żadnej ostrożności i maszerując w ścisłej kolumnie. I grzechem było również to, że bardzo powoli uczyli się na własnych błędach. Przykładowo, po ciężkiej lekcji jaką odebrali nad Monongahelą, wydawało się, że może wyciągną jakieś wnioski. Jednak w 1758 r. pułkownik James Grant, którego wojska stanowiły szpicę armii Johna Forbesa, sprytnie poprowadził swoich szkockich górali z 77 Regimentu Piechoty (Montgomerie's Highlanders), forsownym nocnym marszem, po czym rozbił obóz na wzgórzu w odległości mili od francuskiego fortu Duquesne. Według Indian, Grant winien był z marszu atakować fort. Niestety Anglicy zdradzili swoją obecność nad ranem gdy werble, a co gorsza dudy zagrały na zbiórkę. Bardzo szybko Szkoci zostali po cichu otoczeni przez Indian i francuskich żołnierzy, którzy wybili Szkotów niemal do nogi, zaś wziętych do niewoli ponabijali na pale, a ich kilty umieszczono poniżej nich. Stary wódz - Tecaughretanego, wspomniał również o fatalnym w skutkach fakcie spożywania przez żołnierzy Granta znacznych ilości alkoholu. Była to bitwa o Fort Duquesne w dniu 14 września 1758 r.


cdn. 

oprac. Naszyjnik

17 maja 2015

podpułkownik George Monro

     Czasami zapisywano jego nazwisko jako Munro. Urodził się ok. 1700r. w Clonfin, hrabstwo Longford w Irlandii, w szkockiej rodzinie wojskowej. Był najmłodszym z trójki dzieci pułkownika George Munro i Margaret Bruce, miał starszego brata Aleksandra  oraz siostrę o imieniu Margaret. Jego dziadek Aleksander Munro z Bearcrofts posiadał tytuł szlachecki.
   Jego ojciec, również George (Jerzy), był wojskowym i pełnił czynną służbę dla Korony Brytyjskiej. Służył jako kapitan w szkockim Pułku Piechoty Cameronian. Brał udział w bitwie pod Dunkeld 21 sierpnia 1689r., podczas powstania Jakobitów. Po tej bitwie został awansowany na majora. W 1698r. brał udział w oblężeniu Namur podczas wojny Francji z Ligą Augsburską (Nine Year’s War). Wszedł w posiadanie posiadłości  Auchinbowie, cztery mile na południe od Starling i był pierwszym Munro z Auchinbowie (George Munro 1st Auchinbowie).
     Bardzo niewiele wiadomo o wczesnym życiu młodego George’a Monro, lecz wiadomo, że podążał śladami swego ojca i 9 sierpnia 1718r. został porucznikiem Pułku Piechoty Otways. Pułk ów był dowodzony przez pułkownika Charlesa Otways od 26 lipca 1717r. do 10 sierpnia 1764r. i od nazwiska dowódcy wziął swoją nazwę Otways Regiment of Foot. Dopiero  1 lipca 1751r. został przemianowany na 35 Pułk Piechoty (inne  źródła podają datę 1747r.)
   George Monro całą swoja karierę wojskową związał z tym pułkiem awansując na kolejne stopnie. Na kapitana 27 września 1727r., następnie na stopień majora w sierpniu 1747r.,  aż w końcu na stopień podpułkownika 4 stycznia 1750r.
    Po wytrwałych lecz nie spektakularnych postępach w hierarchii wojskowej pułku i spędzeniu wielu lat w kwaterze w Irlandii jego doświadczenie wojskowe ograniczało się do porządkowania i dyscyplinowania życia garnizonowego. Dopiero w 1756r. przyszedł rozkaz skierowania 35 Pułku Piechoty do czynnej służby w Ameryce Północnej. W drodze przez Albany, Fort Edward – pułk wkrótce dotarł do Fortu William Henry a George Monro został jego komendantem. Wiosna 1757r. Fort został oblężony przez siły francuskie i ich indiańskich sojuszników pod dowództwem markiza Montcalma. Skutecznie odcięty od głównych sił brytyjskich, dowodzonych przez generała Daniela Webba, mały brytyjski garnizon miał niewielkie szanse gdy na dobre rozpoczęło się oblężenie 3 sierpnia. Monro został zmuszony do rozpoczęcia negocjacji warunków kapitulacji z Montcalmem 9 sierpnia.    
     Pomimo braku doświadczenia bojowego, w momencie gdy podpułkownik Monro został rzucony ze swoim oddziałem w samo centrum walk, okazał się odważnym, zdecydowanym i honorowym dowódcą  Nieustępliwa obrona Monro pozwoliła mu na uzyskanie atrakcyjnych warunków kapitulacji i możliwość bezpiecznego przejścia do Fortu Edward. Podczas przemarszu Brytyjczycy zostali zaatakowani przez indiańskich sojuszników Francji bez rozkazu Montcalma. Wydarzenie to zostało rozsławione przez Jamesa Fenimora Coopera w powieści Ostatni Mohikanin. W filmowej adaptacji z 1992r. pokazano jak Magua zabija  George Monro, wycinając mu serce w akcie zemsty. W rzeczywistości Monro przeżył masakrę i został okrzyknięty bohaterem, a w styczniu 1758r. mianowany do stopnia pułkownika. Jednak w tym okresie George Monro czuł ciężar odpowiedzialności za masakrę i jego stan zdrowia się pogorszył. Zmarł na atak serca 3 listopada 1758r. (inne źródła podają datę 1757) na ulicach Albany. Pozostawił dwóch synów i córkę.Miejsce jego pochówku było nieznane do 1980r., gdy badania członka klanu Munro potwierdziły, że pułkownik został pochowany w Kościele episkopalnym St. Peters w Albany w stanie Nowy Jork.

oprac. Rain Bird

 Ian Castle - Fort William Henry 1755-1757, Osprey Publishing

 Maurice Roeves jako podpułkownik Monro


12 listopada 2014

Robert Rogers (Wobomagonda) cz. 2

     Kiedy wreszcie w Ameryce Północnej nastał pokój, Rogers stanął przed problemem spłaty swoich długów. By podreperować finanse wdał się w ryzykowne interesy handlowe a gdy zakończyły się one fiaskiem zrujnował się całkowicie. Przez wierzycieli znalazł się na jakiś czas w więzieniu. W tym czasie też Rogers już sporo nadużywał alkoholu.
     W 1765 roku wyjechał do Anglii z nadzieją uregulowania swoich spraw finansowych. Wydał tam „Reministences of the French War” i „A Concise Account of North America”, relacje ze swoich walk podczas FIW i własną ocenę sytuacji w brytyjskich koloniach. Napisał też „Ponteach, or the Savages of America: A Tragedy”, która była jedną z pierwszych sztuk dramatycznych napisanych przez nowo-anglików. Zaskoczeniem było, że sztuką tą upamiętnił Pontiaka i jego powstanie oraz ukazał w niej pełen zrozumienia i współczucia obraz Indian amerykańskich. Król nagrodził Rogersa za jego służbę powierzając mu administrowanie terenami w odległym rejonie Michigan. W 1767 roku Rogers powrócił z małżonką do Ameryki i udał się do swojej nowej placówki w Fort Michilimackinac gdzie rozpoczął pełnienie obowiązków królewskiego zarządcy. Podczas swej wojennej służby w rangersach Rogers „dorobił” się wielu wrogów. Do ludzi nie darzących go sympatią należeli George Washington, Sir William Johnson, płk. William Haviland czy  Sir Thomas Gage. To właśnie na podstawie fałszywych zarzutów tego ostatniego, Rogers został aresztowany i usunięty ze stanowiska. Oskarżony o kolaborację z Francuzami i marnowanie publicznych pieniędzy czekał na rozprawę w Montrealu. Dzięki osobistemu wstawiennictwu generała Amhersta, Rogersa uniewinniono z wszystkich zarzutów. Powrót na zajmowane stanowisko był jednak niemożliwy. Znów znalazł się w kłopotach ścigany przez wierzycieli. Szukając jakiegoś wsparcia w 1769 roku ponownie wyjechał do Anglii. Tym razem jednak król zajęty sprawami buntujących się kolonii nie miał dla niego czasu. Niepowodzenie w spłacaniu długów doprowadziło do kolejnego uwięzienia Rogersa. Z pomocą przyszedł mu brat James, który załatwił jego uwolnienie. W tym czasie Rogers był już znany ze swego pijackiego i rozpustnego zachowania. Alkoholizm obok długów był jego poważnym problemem, który niedługo później doprowadzi go do utraty rodziny, przyjaciół i pieniędzy.
     Na wieść o wybuchu rewolucji w koloniach amerykańskich powrócił do Ameryki i w roku 1775 zgłosił się do dowództwa wojsk kolonialnych z nadzieją walki o niepodległość. Zamiast tego, z polecenia Washingtona został aresztowany. Uciekł z aresztu i zgłosił się do armii brytyjskiej, oficjalnie popierając stronę lojalistów. W sierpniu 1776 roku sformował oddział Queen's Rangers i w stopniu podpułkownika został jego dowódcą. Miesiąc później pomógł w schwytaniu szpiega armii kolonialnej Nathana Hale'a. Na początku 1777 roku stracił dowództwo nad rangersami i przeniesiono go na przymusową emeryturę ze względu na „kiepski” stan zdrowia. W 1778 roku rozwiódł się z żoną a Zgromadzenie New Hampshire skazało go na banicję. Wyjechał na krótko do Anglii skąd powrócił w 1779 roku by w Nowej Szkocji założyć kolejny oddział rangerski King's Rangers. Nie był jednak w stanie pełnić służby, jego stanowisko zajął brat James. Będąc ciągle pijany nie był już armii przydatny. Znów jakiś czas spędził w więzieniu. W 1783 roku ewakuowano go z ostatnimi oddziałami brytyjskimi do Anglii gdzie zmarł w nędzy i zapomnieniu 18 maja 1795 roku.
     Zasady walki jakie zawarł w swoich Rules of Ranging stosowane są do dzisiaj przez elitarne jednostki rangersów w wielu krajach. Nie zachował się żaden autentyczny wizerunek Roberta Rogersa. W 1776 roku malarz Thomas Hart opublikował w Londynie obraz zatytułowany „Major Robert Rogers”. Pomimo, że jest on najbardziej znanym obrazem Rogersa nie przedstawia jednak prawdziwego wizerunku Roberta Rogersa.

oprac. YP

Angus Macfadyen jako Rober Rogers
w serialu "Turn"


7 listopada 2014

Robert Rogers (Wobomagonda) cz. 1


     Robert Rogers był jedną z najbardziej fascynujących postaci French and Indian War. Ten twardy przygranicznik z New Hampshire zwerbował podobnych sobie mężczyzn i sformował kompanię leśnych wojowników znanych jako Rogers Rangers. Rangersi byli dla Brytyjczyków tym, czym dla Francuzów sprzymierzeni z nimi Indianie. Ci doskonali zwiadowcy będący „oczami i uszami” armii brytyjskiej zdolni byli do prowadzenia działań w surowych, leśnych lub górzystych terenach o każdej porze roku. Bardziej byli doceniani i szanowani przez swoich wrogów niż przez większość brytyjskich dowódców.
     Robert Rogers urodził się 7 listopada 1731 roku w Methuen w Massachusetts Bay Colony. Syn Jamesa i Mary MacFartridge Rogers dorastał na rodzinnej farmie niedaleko dzisiejszego Concord w New Hampshire. W czasach jego młodości tereny te były dzikimi obszarami z kilkoma małymi farmami i rozproszonymi osadami. W małej parafialnej klasie nauczył się pisać i czytać. Reszty przydatnych rzeczy uczyła go puszcza. Będąc starszym dużą część czasu spędzał na polowaniach poznając zamieszkujących te tereny Indian. Poznawał ich zwyczaje i język. Gdy wybuchła FIW był już twardym, zahartowanym pogranicznikiem.
     Brytyjskie kolonie znane jako Nowa Anglia rozciągały się wzdłuż Oceanu Atlantyckiego, od obecnego Maine do Georgii. Francuskie kolonie znane jako Nowa Francja obejmowały wschodnią Kanadę, część rejonu Wielkich Jezior i dorzecze rzeki Mississipi. Między nimi leżało Ohio, ogromny dziki obszar oferujący dostęp do cennych naturalnych źródeł i ważnych dróg rzecznych. O panowanie nad tymi terenami rozpoczęła się French and Indian War (1754-1763). Ten kto zdobędzie panowanie nad Ohio, zdobędzie panowanie w Ameryce Północnej.
     We wczesnych latach wojny Francuzi zawarli sojusze z wieloma plemionami indiańskimi. Dzięki temu, mimo mniejszej liczbie oddziałów regularnych Francuzi odnieśli serię zwycięstw nad Brytyjczykami i amerykańskimi kolonistami. Częściowym powodem sukcesów francuskich było to, że nauczyli się tubylczych metod walki leśnej. Często rozpraszali i chowali się w lesie atakując znienacka. Brytyjczycy natomiast wyszkoleni do walk w formacji uparcie stosowali tą metodę a dodatkowo ich czerwone mundury były doskonale widoczne w lesie.
      Rogers wstępując do armii widział te wszystkie mankamenty brytyjskiej taktyki. W 1755 roku został kapitanem w kompanii New Hampshire Blanchard's Regiment w oddziale Sir Williama Johnsona. We wrześniu tego roku Johnson poprowadził około 3500 milicji i sprzymierzonych indiańskich wojowników z zadaniem ataku na Fort St. Frederic – francuską twierdzę nad Jeziorem Champlain. Chociaż siły Johnsona nie zdobyły fortu, zwyciężyły Francuzów i ich indiańskich sojuszników w bitwie nad Jeziorem George. Było to pierwsze ważne zwycięstwo Brytyjczyków w tej wojnie, które powstrzymało dalszy francuski marsz w głąb kolonii New York. Rangersi Rogersa oddali Johnsonowi nieocenione usługi zdobywając informacje o przeciwniku, patrolując i ochraniając tyły oddziałów kolonialnych.
     W uznaniu talentu i osiągnięć Rogersa, w 1756 roku Johnson polecił mu utworzenie nowej samodzielnej kompanii, której został dowódcą. Jednostka znana była jako Rogers Rangers. Trzonem rangersów byli twardzi pogranicznicy, którzy adoptowali indiańskie metody walk leśnych i indiańskie elementy ubioru. Świetni strzelcy, posiadali umiejętności tropienia, kamuflażu, sygnalizacji i urządzania zasadzek. Pokonywali jeziora w kanu lub zimą na łyżwach i poruszali się cicho przez lasy nosząc mokasyny lub rakiety śnieżne. Rangersi byli tak efektywni w swoich działaniach, że zlecono utworzenie kolejnych kompanii. Rogers awansował do stopnia majora. Był teraz kapitanem swojej własnej samodzielnej His Majesty's Independent Company oraz majorem wszystkich kompanii rangersów. Chociaż jego kompania finansowana była z kasy królewskiej, Rogers często sam opłacał wszystkie braki wyposażenia swoich ludzi. Było to powodem późniejszych kłopotów finansowych Rogersa, ponieważ w tym celu bardzo się zapożyczał.
     W latach 1755-1758 rangersi Rogersa operowali w rejonie Jezior Champlain i George biorąc udział w kilku bitwach. Wczesną wiosną, 13.III.1758 roku patrolując w pobliżu Fort Carillon urządzili zasadzkę na mały oddział francusko-indiański. Podczas pogoni sami niespodziewanie wpadli w zasadzkę zastawioną przez większy liczebnie oddział Francuzów i Indian Ottawa. Ze 180 rangersów powróciło do Fort Edward tylko około 50. Reszta zginęła lub dostała się do niewoli. Sam Rogers ratował się ucieczką zjeżdżając z wysokiej skały do lodowatych wód Jeziora George. Później, w lipcu 1758 roku wzięli udział w nieudanej próbie zdobycia Fort Carillon (późniejszy Fort Ticonderoga). Pod koniec 1759 roku gdy szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę brytyjską, rangersi przeprowadzili jeden z najbardziej znanych swoich rajdów. Z rozkazu Generała Jeffreya Amhersta, nowo mianowanego dowódcy wojsk brytyjskich w Ameryce Płn. mieli zaatakować wioskę Abenaki w St.Francis. Abenaki odpowiadali za serię krwawych ataków na osiedla kolonistów. O świcie 3.X.1759 roku po przebyciu około 200 mil przez wrogie terytorium, około 140 rangersów zaatakowało wieś całkowicie ją niszcząc. Zniszczenie St.Francis miało znaczenie bardziej psychologiczne niż militarne. Indianie Abenaki zrozumieli, że ich ataki nie będą już bezkarne a koloniści poczuli się bezpieczniej. Rogers natomiast zdobył przydomek Wobomagonda (Biały Diabeł) nadany mu przez Abenaki.
     Pod koniec 1759 roku padł Ouebec, następnie Montreal. 29 listopada 1760 roku Rogers przyjął kończącą wojnę kapitulację Detroit. Sława Rogersa znana była we wszystkich koloniach amerykańskich oraz w Wielkiej Brytanii. W 1761 roku poślubił Elizabeth Browne. Następnie, tego samego roku z ekspedycją Granta pomagał stłumić powstanie Indian Cherokee. W roku 1763 walczył w kilku bitwach przeciwko Indianom podczas wielkiego postania Pontiaka, wodza Indian Ottawa.


cdn
                                                                                                                                                 oprac. YP


  Spencer Tracy jako Robert Rogers 
w filmie "Północno - zachodnie przejście" z 1940 r.

20 sierpnia 2014

Joseph Coulon de Villiers, sieur de Jumonville

Śmierć Pana de Jumonville w bitwie z wojskiem dowodzonym przez Jerzego Waszyngtona była jedną z zapalnych iskier, które przyczyniły się do wybuchu Wojny Brytyjczyków z Francuzami i Indianami, dlatego warto choć trochę poznać jego życiorys.
   Josepf Coulon de Villiers urodził się w Vercheres, Nowa Francja (w prowincji Quebecu) 8 września 1718 roku. Jego ojcem był Nicolas-Antoine Coulon de Villiers kapitan Companies Franches de la Marine a matką Angelique Jarret de Vercheres, był jednym z sześciu braci z których każdy był oficerem w wojskach kolonialnych.
     W wieku 15 lat rozpoczął służbę wojskową w Companies Franches de la Marine jako kadet. Stacjonował wraz z braćmi w Forcie La Baye w Baie-des Puants (Zatoka Śmierdzieli obecnie Green Bay - odnoga jeziora Michigan - w stanie Wisconsin), gdzie jego ojciec był komendantem. W 1733 r.podczas drugiej wojny z Lisami (Second Fox War 1728-1738) Saukowie sprzymierzyli się z Lisami i zaatakowali Francuzów w Forcie La Baye. Podczas tego ataku zginął ojciec Josepha i jeden z jego braci.
     W 1739 r. brał udział w nieudanej wyprawie gubernatora Luizjany Le Moyne de Bienville przeciwko  narodowi Chickasaw i otrzymał awans na chorążego (ensign). Od tego czasu jego kariera ustabilizowała się. 11 października 1745 r. w Montrealu ożenił się z Marie-Anne-Marguerite Soumande.
     Podczas Wojny o sukcesję austriacką (w Ameryce Wojna króla Jerzego) stacjonował na pograniczu akadyjskim a następnie brał udział w rajdach na wysunięte placówki brytyjskie w stanie Nowy Jork. Ledwo zakończył się konflikt w Europie w 1748 r. zaczęły się w Ameryce spory francusko-brytyjskie o dolinę rzeki Ohio. Handlarze brytyjscy penetrowali region Ohio a spekulanci ziemią z Wirginii rościli sobie prawa do doliny Ohio. Francja kwestionując te roszczenia wypędziła brytyjskich przedsiębiorców i handlarzy z Ohio i w 1753 r. zaczęła budowę łańcucha fortów na południe od jeziora Erie do rzeki Ohio. Wódz Indian Mingo Tanaghrisson (Tanacharison, przez Anglików zwany Half King) i inni indiańscy przywódcy tego regionu sprzeciwiali się budowie francuskich fortów na ich ziemi. Half King był przekonany, że przyjaźń z Brytyjczykami zapewni ochronę Indianom znad Ohio przed Francuzami. W odpowiedzi Francuzi zbudowali Fort Duquesne zyskując  w ten sposób wojskową kontrole nad regionem.
     Wiosna 1754 r. gubernator Wirginii wysłał Jerzego Waszyngtona do doliny Ohio z oddziałami milicji kolonialnej by domagać się uznania brytyjskich praw do Ohio. Komendant Fortu Duquesne Claude-Pierre Pecaudy de Contrecoeur miał wyraźny rozkaz unikania starć zbrojnych z Brytyjczykami ale miał bronic swojej pozycji przed ich atakami.Dowiedziawszy się o zbliżających oddziałach brytyjskich wysłał 23 maja 1754 r. Jumonville'a na zwiad by sprawdził czy w istocie Brytyjczycy najechali na francuskie terytorium. Rankiem 28 maja 1754 r. Jerzy Waszyngton wraz z 40 żołnierzami i niewielką liczbą wojowników Mingo, prowadzonych przez Tanacharisona, zaatakował francuski oddział pod dowództwem Josepha Coulon de Villiers de Jumonville. Bitwa trwała ok. 15 minut, w czasie której Jumonville został zabity, choć dokładne okoliczności jego śmierci s przedmiotem historycznych kontrowersji i dyskusji. 9 francuskich żołnierzy zginęło w walce, reszta ok. 20 dostała się do niewoli. Kanadyjczyk Monceau uciekł z pola bitwy i dotarł z wieścią do Fortu Duquesne. Ponieważ Francja i Anglia nie były wówczas w stanie wojny, zdarzenie miało międzynarodowe reperkusje.
 
 http://explorepahistory.com/hmarker.php?markerId=1-A-93

 Oprac. One Arrow

Źródła :
http://en.wikipedia.org/wiki/Joseph_Coulon_de_Jumonville


Shillelagh - irlandzka maczuga

(wym. szilejli ) to tradycyjna  irlandzka laska oraz broń obuchowa  (pałka/maczuga). Charakteryzuje się grubą, sękatą strukturą i dużą, natu...