Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

9 października 2026

Shillelagh - irlandzka maczuga

(wym. szilejli) to tradycyjna  irlandzka laska oraz broń obuchowa (pałka/maczuga). Charakteryzuje się grubą, sękatą strukturą i dużą, naturalną gałką na czubku, która służyła do zadawania ciosów. Słowo to stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli irlandzkiej kultury i folkloru. Pierwsze pisemne wzmianki o słowie Shillelagh (wtedy zapisanym jako Shelela) pochodzą z 1677 roku. Nazwa ta odnosiła się początkowo do lasów dębowych oraz wioski Shillelagh w hrabstwie Wicklow. Ponieważ stamtąd pochodziło znakomite drewno do produkcji lasek, z czasem nazwa regionu przeszła na sam przedmiot.

    Jako powszechnie znany, ustandaryzowany kij bojowy Shillelagh ukształtowała się na przełomie XVII i XVIII wieku, osiągając szczyt swojej popularności w pojedynkach i tzw. walkach frakcyjnych w XVIII i XIX wieku. Tradycyjnie wytwarza się je z bardzo twardego i elastycznego drewna śliwy tarniny lub dębu. Wykorzystuje się fragment gałęzi wraz z korzeniem, który tworzy naturalną głowicę laski. Drewno poddawano procesowi „sezonowania” – często smarowano je masłem lub tłuszczem i wędzono w kominie, dzięki czemu zyskiwało lśniącą, czarną powierzchnię. Pod koniec produkcji niektóre laski dociążano, wlewając w głowicę roztopiony ołów.

    Używanie drewnianych pałek i maczug do obrony oraz podpierania się w górzystym terenie Irlandii sięga zamierzchłych czasów. Już w XII wieku kronikarze opisywali specyficzny sposób, w jaki Irlandczycy walczyli toporami i kijami, trzymając je jedną ręką z wyciągniętym kciukiem. Koniec XVII i XVIII wiek to narodziny właściwej broni. To wtedy Shillelagh stała się symbolem i zyskała swoją nazwę. Po wprowadzeniu przez Brytyjczyków tzw. Penal Laws (praw karnych), Irlandczycy stracili prawo do posiadania tradycyjnej broni, takiej jak miecze czy szable. W odpowiedzi, w XVIII wieku, zaczęli masowo adaptować niepozorne laski spacerowe z tarniny do celów bojowych. Wykształciła się wtedy regularna sztuka walki kijem – bataireacht.

Bataireacht

(wym. ba-ter-acht) to tradycyjna irlandzka sztuka walki kijem, która rozwijała się od XVII do XIX wieku. Słowo to w języku irlandzkim oznacza po prostu „walkę kijem” lub „młócenie”. Bataireacht nie była sztuką dworską – służyła do samoobrony, rozstrzygania lokalnych sporów oraz podczas tzw. faction fights (masowych bitew między rywalizującymi klanami/frakcjami na jarmarkach).

Sposób trzymania kija: W przeciwieństwie do szermierki europejskiej, w Bataireacht kij Shillelagh trzymano zazwyczaj w jednej trzeciej jego długości (nie za sam koniec). Dolna, krótsza część służyła do parowania ciosów i ochrony przedramienia, a górna, cięższa (z głowicą) do zadawania szybkich, rotacyjnych uderzeń.

Mobilność i praca nóg: System mocno opierał się na dynamicznej pracy nóg, unikach i mylących zwrotach ciała, co upodabniało go nieco do boksu oraz tradycyjnych tańców irlandzkich.

W XIX wieku, pod wpływem zakazów brytyjskich oraz potępienia ze strony Kościoła katolickiego (który walczył z krwawymi bójkami na jarmarkach), sztuka ta niemal całkowicie zanikła w samej Irlandii. Przetrwała jednak w tajemnicy w niektórych rodzinach.


Dziś Bataireacht przeżywa renesans jako historyczna europejska sztuka walki (HEMA) i jest nauczana na całym świecie przez entuzjastów rekonstrukcji bojowych.

HEMA

(skrót od Historical European Martial Arts, czyli Historyczne Europejskie Sztuki Walki) to rekonstrukcji i praktykowaniu systemów walki używanych w Europie od czasów średniowiecza do początku XX wieku. W przeciwieństwie do wschodnich sztuk walki (takich jak karate czy kung-fu), które mają nieprzerwaną ciągłość przekazu od mistrza do ucznia, tradycje europejskie w większości zanikły. HEMA polega na ich odtwarzaniu z dawnych źródeł.

Rodzaje kijów

W tradycyjnej irlandzkiej sztuce walki bataireacht używano kilku różnych rodzajów kijów, które różniły się długością, wagą i przeznaczeniem. Choć dziś nazwa „shillelagh” stała się określeniem ogólnym dla każdego z nich, dawni mistrzowie i wojownicy precyzyjnie je rozróżniali:


1. Shillelagh (Bata) – Kij standardowy

To najbardziej klasyczna i uniwersalna wersja, służąca do codziennego noszenia jako laska spacerowa oraz do samoobrony.

  • Długość: Sięgała zazwyczaj od ziemi do biodra użytkownika (około 90–100 cm).

  • Zastosowanie: Walczono nią głównie jedną ręką, trzymając kij w 1/3 długości. Była na tyle lekka, że pozwalała na błyskawiczne, rotacyjne uderzenia z nadgarstka, i na tyle długa, by skutecznie parować ciosy.

2. Cudgel (Cuidseal) – Pałka krótka

Mniejsza, wybitnie bojowa wersja, którą łatwo było ukryć pod tradycyjnym irlandzkim płaszczem.

  • Długość: Krótka, mierząca zazwyczaj od 40 do 60 cm.

  • Zastosowanie: Używana w walce na bardzo bliskim dystansie (w tzw. klinczu) lub jako broń niespodzianka. Często to właśnie te kije były dodatkowo dociążane ołowiem wlewanym w gałkę (głowicę), przez co jedno precyzyjne uderzenie mogło zakończyć starcie.

3. Faction Fight Stick (Whip / Long Stick) – Kij długi

Potężna broń stworzona specjalnie z myślą o masowych bitwach jarmarkowych (faction fights), gdzie liczył się zasięg i siła uderzenia.

  • Długość: Bardzo długa, mierząca od 120 cm do nawet 150 cm (porównywalna ze średniowiecznym mieczem długim).

  • Zastosowanie: Ze względu na gabaryty i wagę, walczono nią oburącz. Służyła do trzymania przeciwników na dystans i przełamywania gardy osób uzbrojonych w krótsze laski.

4. Kippeen (Cipín) – Kij improwizowany

Słowo cipín w języku irlandzkim oznacza po prostu „patyk” lub „drzazgę”.

  • Charakterystyka: Nie był to starannie przygotowywany i sezonowany przez miesiące kij, ale dowolny, twardy kawałek drewna (często odłamany prosto z żywopłotu), który łapano w dłoń w nagłej potrzebie obrony.

Dodatkowe modyfikacje bojowe:

  • Loaded Stick (Kij dociążony): Każdy z powyższych kijów mógł zostać zmodyfikowany poprzez wydrążenie otworu w głowicy i zalanie go roztopionym ołowiem. Zamieniało to laskę w niszczycielski obuch.

  • Two-Stick System (System dwóch kijów): Wybitni fechmistrzowie w bataireacht potrafili walczyć dwoma kijami jednocześnie – w prawej ręce trzymali standardową bata do zadawania ciosów, a w lewej krótszy cudgel, który służył wyłącznie jako „tarcza” do parowania ataków wroga.



     



5 maja 2023

Projekt Ameryka XVIII w. - Pete Gordon

 Mieszkańcy brytyjskich kolonii od ich zarania, jak i w interesującym nas XVIII wieku nie mieli łatwego życia. Poszerzanie terytorium kolonii coraz dalej na zachód i północ od wschodniego wybrzeża Oceanu Atlantyckiego, nieuchronnie doprowadzało do konfliktów z rdzenną ludnością Ameryki Północnej, tj. z Indianami oraz z poddanymi korony francuskiej zasiedlającymi terytorium Nowej Francji i Luizjany, która opasała kolonie brytyjskie, stając się swoistym murem w drodze do dalszej kolonizacji kontynentu amerykańskiego.

Ciągłe zagrożenie brytyjskich osiedli na pograniczu, które najintensywniej dało się we znaki ich mieszkańcom w okresie Wojny Brytyjczyków z Francuzami i Indianami (1754-1763), wymusiło na kolonistach utworzenie formacji uzbrojonych ochotników, potocznie zwanych minutemanami, mającymi na celu samoobronę przed indiańską i francuską pożogą.

Ochotnicy w przypadku zagrożenia, z własną bronią i wyposażeniem, mieli niezwłocznie stawić się we wcześniej ustalonym punkcie zbiórki, tak by sformować oddział, który miał dać odpór nadciągającemu wrogowi. Oddziały minutemanów we własnym zakresie przeprowadzały ćwiczenia, mające na celu zwiększenie umiejętności ochotników w posługiwaniu się bronią i wykorzystania taktyki, w której specjalizowali się z Indianie i Francuzi, walczący odmiennie od żołnierzy armii regularnych, w rozproszeniu, z wykorzystaniem warunków terenowych gęsto zalesionych obszarów Ameryki Północnej.

Zakorzeniona w Kolonistach potrzeba samoobrony, posługiwania się bronią i wykorzystania w walce otaczającego ich terenu, wynikająca z życia w ciągłym niebezpieczeństwie, zaowocowała w kolejnym konflikcie, który wybuchł w Ameryce w 1775 roku. Pierwsze strzały w wojnie z Imperium brytyjskim, wojnie która miała doprowadzić do powstania nowego kraju, Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, zostały oddane przez ochotników z oddziałów minutemanów z okolic Lexington i Concord w Kolonii Massachusetts Bay, którzy 19 kwietnia 1775 roku starli się z brytyjskimi oddziałami armii regularnej, będącymi pod dowództwem pułkownika Francisa Smith’a.


                                    wiecej : https://koalicjagrup.wordpress.com/grupy/


22 lutego 2023

Przypomnienie o tkaninach, w cytatach

 

Całe Indie zajmują się obróbka jedwabiu i bawełny oraz eksportują niewiarygodną ilość tkanin, od najzwyklejszych do najbardziej zbytkownych, i to na cały świat, skoro nawet Ameryka za pośrednictwem Europejczyków otrzymuje niemałą ich część. Do czasów angielskiej rewolucji maszynowej indyjski przemysł bawełniany zajmował pierwsze miejsce w świecie, zarówno pod względem jakości jak i ilości wyrobów z punktu widzenia rozmiarów eksportu.

***

W latach 1700 i 1720 Anglia w obronie swego tkackiego przemysłu, zakazała sprzedaży indyjskich tkanin ale tkaniny napływały w dalszym ciągu dla potrzeb reeksportu ale kwitł też przemyt.

***

Aż do XVII w. znaczenie słowa cotton różniło się od obecnego, określano nim wyłącznie pewne gatunki grubych tkanin wełnianych wyrabianych na północy Anglii.

***

Tkaniny bawełniane wyrabiane na wschodzie, zwłaszcza w Indiach przenikały od niepamiętnych czasów do krajów śródziemnomorskich, gdzie wcześnie już starano się je naśladować.

***

W 1700 r. zostało ogłoszone prawo zakazujące bezwarunkowo przywozu tkanin drukowanych z Indii, Persji i Chin. Nie odniosło one spodziewanego skutku, co spowodowało w 1720 r. uchwalenie nowej ustawy o zakazie importu.

**

Tkaniny bawełniane produkowane w Anglii były marnej jakości, brak było przędzarzom niezwykłej zręczności rzemieślników hinduskich. Wobec tego zaprowadzono zwyczaj wyrabiania tkanin typu mieszanego lniano bawełnianego.

***

W 1736 r. fabrykanci uzyskali od Parlamentu (angielskiego) ustawę formalnie wyłączającą spod zakazu wydanego w 1720 r. materie mieszane lniano-bawełniane. Zakaz został utrzymany wyłącznie w stosunku do tkanin czysto bawełnianych i malowanych lub drukowanych. Zakaz ten został uchylony dopiero w 1774 r.

***

W XVII w. panuje przekonanie we Francji, że bez trudu można eksportować tylko wyroby luksusowe lub w dobrym gatunku i odpowiadające przyjętym normom. Funkcjonariusze administracji centralnej przeprowadzają kontrolę wyrobów przemysłowych z wielka surowością. W kodeksie Michau (1629) zostały ustalone szerokości i długości dozwolone dla materiałów jedwabnych, wełnianych i bawełnianych. W przypadku złamania przepisów fabrykantom groziły grzywny lub konfiskata. Kontrolerzy sprawdzają tkaniny w każdym mieście a nawet miasteczkach.

***


Cytaty pochodzą z :

Ines Murat – Colbert, PIW 1988

Fernand Braudel – Czas świata, PIW 1992

Paul Mantoux - Rewolucja przemysłowa w XVIII w., PWN 1957




18 sierpnia 2022

Karabin czy muszkiet???

Oto jest pytanie, jak prawidłowo w języku polskim, powinno nazywać się czarnoprochową broń odprzodową z zamkiem skałkowym? Muszkiet czy karabin? W literaturze anglojęzycznej istnieje na określenie takiej broni słowo musket, którego odpowiednikiem jest francuskie słowo le fusil. Niektórzy, a może i większość tłumaczy czy pisarzy w Polsce stosuje kalkę językową i używa określenia muszkiet na czarnoprochową broń odprzodową z zamkiem skałkowym. Ale czy jest to słuszne ?

Zajrzyjmy najpierw do Wikipedii, co ona w tym temacie mówi :

Muszkiet – długa gładkolufowa broń strzelecka zwykle wyposażona w zamek lontowy i wymagająca podparcia lufy na forkiecie, używana od XVI do XVII wieku.

Karabiny wyewoluowały w XVII w. od używanych dawniej muszkietów i arkebuzów. Szybko zdobywając popularność, od XVIII w. były już powszechnie podstawową bronią żołnierzy utrzymując się w tej roli aż po współczesność. Ze względu na ogromną rozpiętość produkcji w czasie, karabiny są bronią bardzo zróżnicowaną pod względem konstrukcyjnym.

Generalnie sprawa już powinna być jasna, jednakże w literaturze uparcie można znaleźć określenie muszkiet dla broni z XVIII wieku. Zapewne dzieje się tak iż samo słowo muszkiet wydaje się archaiczne i bardziej pasujące do epoki, wszak karabin brzmi tak współcześnie i nie pasuje do naszego wyobrażenia w przeszłości. Zostawmy jednak te dywagacje na boku i zobaczmy czy może inne źródła potwierdzą lub zaprzeczą wszechwiedzącej Wikipedii.

W XVI wieku powstał również nowy rodzaj broni palnej, zwany muszkietem. Była to ręczna broń palna o gładkiej lufie kalibru 18-20 mm. Muszkiet był najpierw używany przez piechotę hiszpańską i francuską, a następnie szeroko rozpowszechniony w całej Europie. Żołnierz obsługujący muszkiet nazywał się muszkieterem. Ze względu na znaczną masę wynoszącą ok. 10 kg, muszkiet podczas strzału opierano o podpórkę, zwaną forkietem, którą jednym końcem wtykano w ziemię. (Zenon Mendygrał : Arsenał Bellony, Wyd. MON, Warszawa 1977)

Tyle o muszkiecie w książce, ale czy jest cokolwiek o karabinie? Otóż jest, ale dla autora to już broń współczesna choć wprowadza nam nowy typ broni zwany strzelbą. Oddajmy jeszcze raz głos autorowi Arsenału Bellony :

Jednym z ostatnich przedstawicieli ręcznej broni palnej o gładkiej lufie ładowanej od wylotu była strzelba z zamkiem skałkowym wynaleziona we Francji w połowie XVII wieku; nazywano ją z francuska fuzją, a z niemiecka flintą. Była to broń mająca celownik i używana powszechnie jako broń palna piechoty, aż do pojawienia się broni odtylcowej, to jest ładowanej od tyłu. Nazwa fuzja jest używana do dnia dzisiejszego i oznacza myśliwską broń śrutową.

Niby jaśniej ale nie do końca. Fuzja to nic innego jak kalka językowa z francuskiego le fusil, tak samo jak w przypadku muszkietu, o czym wcześniej wspomniałem.

Zobaczmy więc co bardziej „profesjonalne” źródło ma do powiedzenie w temacie muszkiet/karabin. Zaglądamy więc do Leksykonu wiedzy wojskowej, Wyd. MON, Warszawa 1979 :

Muszkiet – długa ręczna odprzodowa broń palna piechoty, zaopatrzona w zamek lontowy lub kołowy, używana od początku XVI wieku do końca XVII wieku. Ze względu na duży ciężar opierana w czasie strzelania na podpórce, którą nazywano forkietem.

Karabin – indywidualna broń palna strzelecka, o długiej (w porównaniu z kalibrem) lufie, nadająca wystrzeliwanemu pociskowi dużą prędkość początkową. Nazwy karabin używano w różnych okresach dla oznaczenia różnego rodzaju ręcznej broni palnej. W połowie XVIII wieku wygląd zewnętrzny broni palnej strzeleckiej zbliżony był do współczesnych karabinów. Do polowy XIX wieku karabin stanowiły broń jednostrzałową, ładowaną od wylotu lufy (odprzodową), odpalaną za pomocą zamków lontowych, kołowych, skałkowych, kapiszonowych.

Z tego można wysnuć wniosek iż muszkiet od karabinu różni się tylko tym, iż muszkiet był tak ciężki że trzeba było używać podpórki by strzelać a karabin takiej podpórki nie potrzebował bo był lżejszy.

Zerknijmy jeszcze do książki Jeana Colina : Piechota w XVIII wieku. Taktyka, Wyd. Napoleon V, Oświęcim 2011, gdzie mamy całe rozdziały niezbyt obszerne o broni palnej pt. : Broń palna. Arkebuzy i muszkiety oraz Pojawienie się karabinu i bagnetu. Oto krótka notka z tegoż ostatniego rozdziału. Pamiętajmy jednak iż autor jest Francuzem :

Muszkiet w naszej armii (francuskiej) powoli ustępował miejsca karabinowi. W Niemczech proces ten zaszedł dużo bardziej gwałtownie, a karabin przyjął się w 1689 roku. Zniknęły niedogodności związane z lontem, wzrosła znacznie szybkość wystrzału : zużycie amunicji było na tyle duże, że trzeba było ja racjonować na polu bitwy. W końcu pojawianie się w 1689 roku bagnetu, zwiastowało rychłe wycofanie pikinierów […] Wojna z Ligą Augsburską była ostatnią, w której piechota była uzbrojona w muszkiety [...]Zarządzenie z 15 grudnia 1699 roku definitywnie pieczętowało przyjęcie karabinu z bagnetem oraz wycofanie muszkietów. Szybkość ostrzału w 1700 roku wynosiła mniej więcej, jeden wystrzał na minutę i szybko rosła. Sam karabin z 1699 roku, aż do połowy XIX wieku uległ jednakże tylko kosmetycznym zmianom. To co nastąpiło później, było już jedynie historią kolejnych ulepszeń, wprowadzonych w celach taktycznych, aby jak najefektowniej wykorzystać karabin…

I chyba ten tekst już wszystko wyjaśnia. Dla broni z XVIII wieku powinniśmy używać konsekwentnie nazwy karabin, a dla wcześniejszej muszkiet albo arkebuz. Mam nadzieję iż te krótkie wyjaśnienia zostaną zaakceptowane na tyle by w przyszłości nie było z tym problemu, czy posiadam muszkiet czy karabin. Odtwarzając sylwetkę żołnierza z XVIII wieku posiadasz karabin, a muszkiety zostawmy Muszkieterom Dumasa.

 

 

27 marca 2022

Dywagacje na temat deliberacji o tuque

W niniejszych rozważaniach, ku uciesze i przerażeniu niektórych Czytelników, zajmę się tematem nakrycia głowy, zwanym tuque. Poprzez meandry nieścisłości i narosłych wiekowych legend, postaram się, w miarę dostępnej mi niedoskonałej wiedzy, choć troszeczkę wyjaśnić tę sprawę. Przyznaję, że temat nie jest łatwy do rozgryzienia i co trzeba jasno powiedzieć, nie uważam iż wszyscy muszą się z nim zgadzać. Wychodzę jednak z założenia, iż informacja jest tyle warta co jej źródło, więc opierając się na znanych mi źródłach przechodzę już do tematu.

Przede wszystkim trzeba wyjaśnić co to jest tuque, choć wszyscy i tak to wiedzą, ale nie zaszkodzi przypomnieć najważniejszych rzeczy. W Kanadzie tuque oznacza po prostu czapkę wełnianą, noszoną w zimie zrobioną na drutach w kształcie tuby zwężającej się na końcu. Ta wełniana czapka była wystarczająco długa, aby jej szczyt mógł się zwiesić do ucha użytkownika, choć nie było to regułą. Tak samo jak ściągacz, który to czapka ta mogła posiadać albo i nie, wszystko zależało od zdolności matki, żony czy kochanki, która robiła dla swego mężczyzny czapkę. Jedynie w Historic Colonial French Dress wspomina się, iż tuque mogły być robione z tkaniny wełnianej ze starych ubrań. Przyjmuję jednak, że robione na drutach były najczęściej używane.

 


Czasami używa się pisowni touque lub toque. W tym miejscu nie będę zajmował się etymologią samego słowa czy też wczesną historią tego nakrycia głowy, bo nie to jest ważne. W literaturze przedmiotu, w stosunku do tuque używa się też następujących nazw : bonnet w sensie czapka, bonnet de laine w rozumieniu czapka wełniana, bonnet de tricot jako dziergana czapka oraz bonnet drape lub bonnet de st. maisxent albo bonnet ecarlete. No i wystarczy tych nazw, w dalszej części tekstu będę używał nazwy tuque.

Istotniejsze jest, jak wymawiać ten trudny wyraz? Przyznać się muszę, iż sam jako niemota lingwistyczna, popełniałem błąd, wymawiając to jako tuke. No cóż, nie jestem alfą romejo i nie myli się ten kto nic nie robi, to tak na swoje własne usprawiedliwienie piszę. Z racji tego, iż tekst ten ma wyjaśnić pewne niejasności, to poszukałem sobie wymowy tegoż wyrazu i na tyle na ile moje ucho zdołało wyłapać wymowę, to podzielę się tym z Wami. Otóż tuque powinno się wymawiać jako tuk (powiedzmy ze zmiękczonym t, czyli tj), dla ułatwienie dodam, iż rymuje się z angielskim wyrazem duke lub francuskim luc. Natomiast toque, na moje ucho brzmi jako touk (tołk). W języku polskim funkcjonuje wyraz toczek (tok), i odnosi się do innego nakrycia głowy, więc wydaje mi się, iż nie powinno się go używać w odniesieniu do naszej kanadyjskiej czapki. Myślę, że bardziej sprawni w językach obcych oczywiście mnie poprawią.

Tuque śmiało można nazwać kultową czapką Nowej Francji, choć nie była unikalna dla Kanady, ale te dywagacje zostawię na boku i skupię się na meritum. Przypomnę, że dla przeciętnego Kanadyjczyka, czy to bogatego kupca czy oficera czy też cywila tuque było najczęściej używanym nakryciem głowy. Skąd wiemy, że to nakrycie głowy było tak popularne ? Otóż mówią nam o tym zapiski z epoki. I tak ojciec Pierre Philippe Potier, belgijski jezuita notuje zimą 1746 r., że prawie wszyscy canadiens noszą (na głowie) to co nazywają tuque. W 1749 r. Jean-Luc de la Corne, który przyprowadził francuskie oddziały do Akadii, by broniły przesmyku Chignecto podczas tzw. wojny ojca Le Loutre, z królewskich magazynów w Quebecu pobrał m. in. 141 czerwonych tuque. W zamówieniach Jeana-Armanda barona de Dieskau z 1755 r. jest wzmianka o tuque, które otrzymać miały francuskie oddziały regularne wyruszające do Nowej Francji. W 1755 r. komendant fortu Duquesne, kapitan Claude-Pierre Pecaudy de Contrecoeur wysłał do Montrealu zamówienie na tuque dla swoich ludzi. Francuski dokument datowany na 1757 r. wspomina o zamówieniu 8 000 tuque dla milicji kanadyjskiej. No i na koniec, Louis-Antoine de Bougainville w swoim dzienniku Adventure in the Wilderness wspomina iż w 1757 r. tuque były wydawane mariniakom, czyli żołnierzom Compagnies Franches de la Marine. Oczywiście są też artefakty z fregaty Machault, ale o tym za chwilę.

Już wiemy, że tuque było bardzo popularnym nakryciem głowy w Kanadzie i nosili je żołnierze, milicja kanadyjska jak i ludność cywilna. W Historic Colonial French Dress napisano, że tuque były wykonywane we wszystkich dostępnych kolorach wełny, czyli były białe, brązowe, czerwone, zielone i niebieskie. W książce La Marine podobnie jest napisane, że tuque były w różnych kolorach ale najbardziej popularne wśród mariniaków były niebieskie i szkarłatne (powiedzmy, że chodzi o odmianę czerwieni). Znalezione okazy w ładunku fregaty Machault pokazują, że były w użyciu dwa typy tuque, pojedyncze czyli cienkie oraz podwójne czyli grubsze. Te podwójne to po prostu dwie tuby zrobione w odbiciu lustrzanym (w kształcie piłki do rugby), gdzie jedną część wpycha się w drugą, tworząc właśnie podwójną czapkę. Nie wiem jak jaśniej to wytłumaczyć, mam nadzieję, że jesteście w stanie to sobie wyobrazić.

Teraz wrócę do wspomnianej wyżej fregaty Machault. Odcięcie drogi do Europy przez flotę brytyjską i utrudnienia handlowe komplikowały niepomyślną sytuację gospodarczą Nowej Francji. Jedna czwarta ludności stała pod bronią, co powodowało zaniedbania w gospodarce rolnej. Trzeba było żywić ok. 6 000 żołnierzy przysłanych z Francji. Brakowało broni i żywności a Indianie zaczęli odchodzić od swych dotychczasowych sojuszników i zawierali pokój z Anglikami. W tej jakże trudnej sytuacji gubernator generalny Nowej Francji Pierre de Rigaud markiz de Vaudreuil prosił króla o jak najszybsze dostawy broni i żywności. Tylko kupcy francuscy mogli sprostać temu zadaniu więc finansowanie zakupu zapasów i uzbrojenia statków zostało powierzone przez państwo różnym kupcom i armatorom z Bordeaux. W ten sposób konwój zaokrętował ponad dwa tysiące baryłek żywności i amunicji, a także czterysta żołnierzy. Wyczarterowano pięć statków handlowych: Bienfaisant, Sun, Aurora, Fidélité i Marquis de Malauze eskortowane przez fregatę Machault, którą dowodził kapitan François Chenard de la Giraudais. Fregata była stosunkowo nową jednostką bo zwodowano ją w 1757 r. w Bayonne, została zaprojektowana do przenoszenia 26 dział, ale w rzeczywistości miała 32 działa. Aby zabrać do Nowej Francji jak najwięcej zaopatrzenia to również na Machault zaokrętowano 150 żołnierzy oraz zabrano niezbędne zapasy. Konwój ruszył w 1760 r. do Montrealu ale nigdy tam nie dotarł. W skrócie, między 28 czerwca a 8 lipca 1760 r. doszło do bitwy na rzece Restigouche (dzisiejsze okolice Nowego Brunszwiku). Aby uniknąć schwytania i by wróg nie przejął zaopatrzenia kapitan zatapia Machault. Gdy w XX wieku zaczęto eksplorować wrak, stał się on cennym źródłem artefaktów. Trzeba nadmienić iż Montreal bez zaopatrzenia padł dokładnie dwa miesiące później 8 września i na tym skończyła się de facto wojna. 

                                              model Machault

 

Oprócz opisów mamy więc tez znaleziska archeologiczne, więc wszystko powinno być jasne w sprawie tuque, ale nie jest. Nowe badania przewracają do góry nogami to co do tej pory uważaliśmy za niepodważalne fakty. Otóż w literaturze przedmiotu pojawiają się informacje o milicji kanadyjskiej i trzech brygadach w różnych kolorach tuque. Pozwolę sobie zacytować fragment z książki Quebec 1759 w interesującym nas temacie : dopiero w 1759 r kompanie kanadyjskiej milicji zorganizowano w trzy korpusy regionalne, których członkowie różnili się od siebie kolorem specjalnie wprowadzonych przy tej okazji nakryć głowy (rodzaj dzianej szlafmycy). Milicjanci z Quebecu nosili czerwone, z Trois-Rivieres białe,a z Montrealu niebieskie czapki, które do końca pozostały jedynym elementem ich oficjalnego umundurowania. Pozwolę sobie jednak odnieść się do tego krótkiego fragmentu zanim coś więcej napisze o kolorystyce tuque milicji kanadyjskiej. Przede wszystkim autor powyższego cytatu nie używa nazwy tuque, ale porównuje tą charakterystyczna czapkę do szlafmycy, może postąpił tak, że nie znał tej nazwy, a może dlatego i bezkrytycznie przepisał to zdanie z z książki Philipa Katcher’a i jak widać nie tylko rodzimi autorzy powielali tą informację. Sprawa druga, nie jest prawdą, że tuque (u Wojtczaka szlafmyca) zostało specjalnie wprowadzone na wyposażenie milicji kanadyjskiej, bo przecież to nakrycie głowy było powszechne w użyciu w Kanadzie. Autorowi zapewne chodziło, że przypisano kolory odpowiednim brygadom. Fragment powyższy sugeruje jednak coś innego, ale zostawmy to na boku.

Nie jest też prawdą iż trzy brygady milicji francuskiej nosiły różne kolorystycznie tuque, jednak w literaturze przedmiotu ten pogląd jest constans. Warto zapoznać się z nowszymi badaniami i tak Francis Back w artykule z 2000 r. „Le bonnet blue des patriotes” tak pisze : „jedną z uporczywych legend jest to, iż milicja Nowej Francji nosiła czerwone, niebieskie lub białe czapki, zależnie od tego z którego dystryktu pochodziła. Ten mit pochodzi z Les Cours d’histoire du Canada księdza Jeana-Baptiste-Antoine Ferlanda, które opublikowano w 1865 r. Możemy tam przeczytać, że czapki ludzi ze wsi z dystryktu Montreal były niebieskie, podczas gdy w Quebecu były czerwone i białe z dystrykty Trois-Rivières. Analiza francuskich archiwów potwierdza jednak iż czerwone czapki były najczęściej noszone przez milicję, niezależnie od tego z jakiego dystryktu pochodzili. Pojawienie się niebieskich czapek jest fenomenem XIX w, powiązanym z rebeliami w Kanadzie w 1837 r., natomiast białe czapki z Trois-Rivières są wymysłem księdza Farlanda.

Nowa literatura przedmiotu powinna uwzględnić nowsze badania i już nie popełniać tego błędu. Po tych długich i nudnych rozważaniach dochodzę do konkluzji, iż milicja kanadyjska nosiła czerwone czapki i możliwe, że właśnie czerwone tuque były wprowadzone by wyróżnić milicję kanadyjska od cywilów, ale to już mój wymysł. Cywilni mieszkańcy Nowej Francji nosili tuque w różnych kolorach a mariniacy preferowali albo czerwone albo niebieskie.

To wszystko co udało mi się znaleźć na temat tuque, choć nie uważam by temat był skończony ale oddaję ten tekst pod dyskusję.


Przy pisani tekstu korzystałem z :

  • https://www.thecanadianencyclopedia.ca/en/article/tuque (dostęp z dnia 25.03.2022)

  • Andrew Gallup, Donald Shaffer – La Marine. The French Colonial Soldier in Canada 1745 – 1761, Heritage Books 2008 r.

  • Mary Moyars Johnson, Judy Forbes, Kathy Delaney – Historic Colonial French Dress. A guides to re-creating North American french clothing, Smoke & Fire News 1982 r.

  • Francis Back – Le bonnet blue des patriotes, Cap-aux-Diamonds (No 61) 2000 r.

  • Steve Delisle – The Equipment of New France Militia 1740 – 1760, Kebeca Liber Ata Co 1999 r.

  • French Soldier’s Small Clothes years 1750– La Fleur de Lyse 2004 r.

  • James A. Hanson – Voyager’s sketchbook, The Fur Press 1981 r.

  • Jarosław Wojtczak – Quebec 1759, Bellona 2000 r.

  • Philip Katcher – Armies of The American Wars 1753 – 1815, Osprey Publishing Ltd 1975 r.

  • Henryk Zins – Historia Kanady, Ossolineum 1975 r.



9 października 2021

Co świętują Amerykanie 4 lipca?

Wszyscy wiedzą, że tego dnia w USA obchodzony jest Dzień Niepodległości. Jeśli ktoś nie wie to uprzejmy internet łaskawie poinformuje o tym, bo Amerykanom wydaje się iż jest to najważniejsze święto na świecie. Ale co to jest ten Dzień Niepodległości? Zawsze chętna wikipedia podaje : Dzień Niepodległości (ang. Independence Day) – święto państwowe w Stanach Zjednoczonych obchodzone corocznie 4 lipca w rocznicę ogłoszenia Deklaracji niepodległości Stanów Zjednoczonych od Wielkiej Brytanii, co miało miejsce w 1776 roku. Ale czy aby to jest prawdą?

W czerwcu 1776 roku Drugi Kongres Kontynentalny Kolonii, który obradował w Filadelfii, zadecydował o utworzeniu komisji, tzw. Komitetu Pięciu, której zadaniem było przygotowanie dokumentu zrywającego więzi z Wielką Brytanią, czyli ogłoszenie niepodległości. W pracach komisji brali udział: Thomas Jefferson, John Adams, Roger Sherman, Benjamin Franklin i Robert R. Livingston. Jednakże Adams obarczony był wielką liczbą obowiązków w obradującym ciągle Kongresie, a Franklin był zbyt dostojna postacią więc to Jeffersonowi przypadło w udziale przygotowanie wstępnej wersji Deklaracji Niepodległości. Adams i Franklin wnieśli do niej tylko drobne poprawki a pozostali zaś dwaj członkowie prawdopodobnie nawet nie czytali tekstu. Komisja przedłożyła Kongresowi proponowany tekst deklaracji, ale Kongres zajął się w pierwszej kolejności nie tym dokumentem, lecz samą kwestią ogłoszenia niepodległości. Wniosek taki przegłosowano formalnie 2 lipca 1776 roku (bez udziału Nowego Jorku, który dołączył swój głos 9 lipca) – i był to moment zadeklarowania niezależności od Wielkiej Brytanii czyli formalne ogłoszenie niepodległości. Dlaczego więc Dzień Niepodległości obchodzony jest w dniu 4 lipca? Ponieważ dopiero po tym akcie politycznym, Kongres przystąpił do debaty nad wyrazem słownym deklaracji co zajęło dwa dni. Dyskutowano nad zaproponowanym przez komisję tekstem. W trakcie debaty niektóre sformułowania zostały skreślone, inne przeredagowane, w większości z korzyścią dla ostatecznego dokumentu. W dniu 4 lipca 1776 roku podczas ponownego głosowania ostatecznie przyjęto i podpisano tekst Deklaracji Niepodległości (Nowy Jork ponownie dołączył swój głos po kilku dniach).

Ostateczny tekst deklaracji zwanej Jednogłośna Deklaracja Trzynastu Zjednoczonych Państw Ameryki, wydrukowano i podpisami opatrzyli : prezydent Drugiego Kongresu Kontynentalnego John Hancock oraz sekretarz Kongresu Charles Thomson. Tekst Deklaracji dotarł 9 lipca do Jerzego Waszyngtona, który kazał odczytać ją przed frontem wszystkich oddziałów armii.

Po uchwaleniu Deklaracji miał zabrzmieć Dzwon Wolności, choć pierwszy taki opis pojawił sie dopiero w połowie XIX w. w popularnym romansie. Dzwon Wolności słynie z pęknięcia, które sprawia, że nie może już wydawać dźwięku. Dzwon pękł jednak nie, jak głosi legenda 4 lipca 1776 roku, lecz znacznie później, prawdopodobnie dopiero w 1835 roku. Wtedy jednak, i jeszcze później, nikt nie przypisywał mu historycznej roli, a w 1828 roku Filadelfia chciała go nawet sprzedać na złom.

Wracajmy jednak do Deklaracji. Po dwóch tygodniach od ogłoszenia dokonano tzw. powiększenia, czyli ręcznego przepisania tekstu Deklaracji Niepodległości dużymi literami na pergaminie. W odróżnieniu od oryginału, podpisanego przez dwie osoby, pod tym powiększonym tekstem wszyscy delegaci składali 2 sierpnia swoje podpisy. Nie wszystkie 56 podpisów pod deklaracją złożono tego samego dnia, ostatni dopiero po pięciu latach, a dwaj delegaci nie podpisali jej w ogóle.

Mamy już trochę historii Deklaracji Niepodległości, ale jak to sie stało, że to 4 lipca jest świętem narodowym? Otóż w rok po uchwaleniu Deklaracji dopiero 3 lipca przypomniano sobie o przypadającej na poprzedni dzień rocznicy ogłoszenia niepodległości i siłą rzeczy musiano się zadowolić naprędce przygotowanymi obchodami rocznicy uchwalenia Deklaracji Niepodległości, przypadającej na 4 lipca. Jak widać nie jest świętowana data ogłoszenia niepodległości. Ale to też nie wszystko. Tradycja nazywania 4 lipca Dniem Niepodległości sięga dopiero roku 1791, chociaż święto nieoficjalnie obchodzono już od 1777 roku, dopiero w 1870 roku Kongres Stanów Zjednoczonych oficjalnie ustanowił 4 lipca dniem wolnym od pracy bez wynagrodzenia dla urzędników federalnych. W 1941 r. zmieniono prawo, przyznając im wynagrodzenia za dzień wolny od pracy.

Po swoim zaprzysiężeniu na 1. prezydenta USA, Jerzy Waszyngton zaproponował Jeffersonowi objęcie urzędu sekretarza stanu, którą to funkcję przyjął i objął urząd 26 września 1789. Już wówczas rodziły się silne antagonizmy pomiędzy sekretarzem stanu a sekretarzem skarbu Alexandrem Hamiltonem. Stronnictwo Jeffersona poczęło podkreślać jego nadzwyczajną rolę w opracowaniu tekstu Deklaracji Niepodległości, ku zdziwieniu samego Jeffersona, który początkowo niezbyt poczuwał się do samodzielnego autorstwa. W miarę jednak upływu czasu zaczął jednak w nie wierzyć i kazał nawet wyryć odpowiednią inskrypcję na swym nagrobku. Thomas Jefferson zm. 4 lipca 1826 (w 50. rocznicę podpisania Deklaracji Niepodległości) w Charlottesville w stanie Wirginia, gdzie jest pochowany. Przy wejściu na cmentarz znajduje się granitowy obelisk, na którym napisano: Tu spoczywa Thomas Jefferson, autor Deklaracji Niepodległości, Statutu Wirginii na rzecz Wolności Religii i ojciec Uniwersytetu Wirginii.

W Deklaracji Niepodległości, która jest nie tylko dokumentem ogłaszającym niepodległość dawnych kolonii od Wielkiej Brytanii, ale w której określono również fundamenty późniejszej państwowości Stanów Zjednoczonych, zawarto między innymi te zdanie, które współcześni Amerykanie powinni pamiętać i się do niego stosować a nie będą mieli wewnętrznych kłopotów : Uważamy następujące prawdy za oczywiste : że wszyscy ludzie stworzeni są równymi, że Stwórca obdarzył ich pewnymi nienaruszalnymi prawami, że w skład tych praw wchodzi życie, wolność i swoboda ubiegania się o szczęście.


 

2 kwietnia 2019

Kapota leśna a preryjna

     O kapotach napisano już morze słów i niejednej klawiaturze od tego się literki aż starły. jednakże nasuwa się jeszcze jeden nieporuszany problem dotyczący kapot. Ale trzeba zacząć od początku przede wszystkim od jako takiego usystematyzowania o co nam chodzi. Otóż nazwę kapota leśna będziemy używać wymiennie  z kapotą kanadyjską używana w Nowej Francji. Za kapotę preryjna uważamy odzienie stosowane w XIX w. przez Indian jak i traperów czy tez innych potrzebujących ciepłego okrycia. Sama kapota jest wierzchnim odzieniem zrobionym z wełny, najlepiej koca wełnianego, stosowana w zimniejsze dni. Więc gdy przychodzą chłody to zakładamy na siebie kapotę. Tyle tytułem wstępu.
     O co chodzi z tym tytułem "kapota leśna a preryjna"??? Postaram się to wyłuszczyć poniżej. Z racji tego, że kapota jest odzieniem łatwym do wykonania i każdy o przeciętnych umiejętnościach potrafi ją sobie wykonać, to mamy wysyp  różnego rodzaju tych wierzchnich okryć. My tutaj skupimy się na kapocie kanadyjskiej, tej najprostszej w kroju i bardzo podobnej właśnie do wspomnianej preryjnej. Każden początkujący  mistrz igły będzie poszukiwał wzoru na łatwą, prostą i ciepłą kapotę i tutaj można wpaść w pewną pułapkę ikonograficzną. Przede wszystkim  kapoty leśne mogły być robione na dwa sposoby, wszystko dzisiaj zależy od tego czy mamy do poświęcenia jeden czy też dwa koce. Jeśli  jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami dwóch  dobrych i kolorystycznie odpowiadających epoce  kocy to możemy zrobić kapotę w kroju szustokora ale z kapturem. I tym się tutaj nie będziemy zajmować.
     Zajmiemy się natomiast  drugim typem kapot kanadyjskich, prostych w kroju i podobnych do preryjnych. Aby unaocznić jak wygląda przykładowa kapota preryjna warto zwrócić uwagę na poniższy rysunek.
I jak widzimy na rysunku jest ona wykonana z jednego kawałka koca, czyli wykorzystujemy szerokość koca i doszywamy do tego kaptur i rękawy. Takich rysunków mozna w necie znaleźć dosyć sporo a z powodu swej łatwości wykonania, niektórzy mniej doświadczeni rekonstruktorzy mogą chcieć sobie zrobić takie odzienie. Nic gorszego nie mozna wymyślić. Otóż nie jest to prawidłowa kapota dla osób chcących odtwarzać French Indian War. Oczywiście na różnego rodzaju zdjęciach i obrazkach mozna znaleźć takie proste kapoty dla FIW ale trzeba zwrócić uwagę na szczegóły różniące je od tych nieprawidłowych  preryjnych. Aby łatwiej wyłapać różnice to najprościej będzie je wypunktować.

I tak w kapocie leśnej
  1. rękaw składa się z dwóch części, górnej i dolnej zszytych razem.
  2. "Body" składa się z trzech osobnych części, przodu (2x) i tyły zszytych razem, na całej długości.
  3. w miejscu w którym wszywamy rękaw w "body" wykonane są wcięcia
  4. kaptur składa się z dwóch połówek zszytych razem.
To są te różnice na które trzeba zwrócić uwagę podczas przeglądania wzorów. A dla tych co wolą obrazki zamiast sobie wyobrażać powyższe podpunkty prezentujemy wykrój kanadyjskiej kapoty z połowy XVIII w. I na pierwszy rzut oka widać czym różni się od preryjnej :)


     Zwracajcie więc moi drodzy uwagę na kroje kapot jakie chcecie wykonać, nie idźcie na skróty przez łatwiznę. Niech pomocne będą Wam te cztery punkty w wyborze odpowiedniego kroju.




Shillelagh - irlandzka maczuga

(wym. szilejli ) to tradycyjna  irlandzka laska oraz broń obuchowa  (pałka/maczuga). Charakteryzuje się grubą, sękatą strukturą i dużą, natu...