Posada
oficera
Zanim przejdziemy do
sedna sprawy, warto ponownie przyjrzeć się strukturze
organizacyjnej armii francuskiej w przededniu wojny siedmioletniej.
Istniały
dwa korpusy oficerskie.
Pierwszy tworzyli wyżsi oficerowie
(Officiers
Généraux),
czyli
marszałek,
generał-porucznik,
marszałek
polny i brygadierzy.
Stopnie te nie podlegały mechanizmowi
kupna urzędów, lecz uzyskiwano je dzięki starszeństwu lub
szczególnym zasługom..
Drugi korpus zwany
oficerami pułkowymi (Officiers
Particuliers)
został podzielony na dwie
kategorie.
Do pierwszej grupy – wyższych oficerów
(Officiers
Supérieurs)
– zaliczano pułkowników,
podpułkowników, majorów i kapitanów.
Wreszcie do drugiej kategorii -
oficerów niższego szczebla (Officiers
Subalternes)
- zaliczano
poruczników
i chorążych.
Wszelkie stopnie podlegały mechanizmowi
sprzedaży stanowisk za aprobatą ministerstwa wojny, co dotyczyło w
szczególności funkcji pułkownika i kapitana.
Kadeci, zwani również „cadet à
l'aiguillette”, stanowi osobliwość w Compagnies Franches
de la Marine. Stopień ten został ustanowiony w roku 1731. Byli
to swego rodzaju kandydaci na oficerów. Wspomniani kadeci to młodzi
ludzie (wywodzący się głównie z rodzin oficerskich), którzy
przyuczali się do zawodu i – jeśli dowiedli swoich umiejętności
– awansowali na stopień chorążego.
Otrzymywali taki sam żołd jak szeregowcy
i byli traktowani na równi z nimi podczas przeglądów oraz
inspekcji. Kadeci nosili na prawym
ramieniu niebiesko
- biały sznur o nazwie „aiguillette”, który oznaczał ich jako
„cadet à l'aiguillette”. To właśnie
w tej roli wielu przyszłych młodych oficerów zdobywało swoje
pierwsze doświadczenie bojowe w szeregach Troupes de la Marine.
Szkolenie
W
XVIII wieku, służbę wojskową rozpoczynali ludzie bardzo młodzi.
Nierzadko można było spotkać w
kompaniach chłopców w wieku 10 czy 11 lat! Przyszły markiz de
Montcalm wstąpił do służby wojskowej w 1721 roku w wieku
dziewięciu lat, jako chorąży w regimencie
Hainaut,
gdzie jego ojciec był pułkownikiem.
Gaston de Levis, dowódca w armii Montcalma i przyszły Marszałek
Francji rozpoczął służbę wojskową w 1735 roku, w wieku 16 lat
jako porucznik w La Marine Infanterie.
Istnieje wiele podobnych przykładów we
francuskiej armii
metropolitalnej, jak również w Compagnies Franches de la Marine.
Faktycznie
młody Pierre Rigaud de Cavagnial (przyszły ostatni Gubernator
generalny Nowej Francji)
wstąpił do służby wojskowej w wieku lat 9. François
Marie Le Marchand de Lignery został kadetem, mając zaledwie 14 lat,
a Louis Legardeur de Repentigny wstąpił do armii w wieku 13 lat.
W Kanadzie nie było żadnej szkoły
wojskowej, gdzie można było nauczyć się sztuki wojennej, w
przeciwieństwie do Francji, gdzie, na przykład, w 1756 roku otwarto
Szkołę Wojskową na Polu
Marsowym.
Przyszli oficerowie często po raz pierwszy
stykali się z tym zawodem, mieszkając w forcie wraz z ojcem lub
wujem bądź też podczas działań przeciwko nieprzyjacielowi.
Wprowadzony w 1731 roku stopień kadeta
dość dobrze ilustruje ten fakt. Na
przykład Louis Coulon de Villiers
(urodzony w Verchères w Nowej Francji w sierpniu 1710 roku, zmarły
w Québecu w listopadzie 1757 roku), późniejszy zwycięzca spod
Fort Necessity (lipiec 1754 r.), rozpoczął karierę wojskową jako
kadet pod dowództwem swojego ojca, Nicolasa Antoine’a, w Forcie
Saint-Joseph (na terenie dzisiejszego stanu Michigan).
Aby poznać zwyczaje i tradycje
Indian, Jean Baptiste Testard de Montigny (urodzony w Montrealu w
czerwcu 1724 r., zmarły w Blois we Francji w listopadzie 1786 r.)
udał się wraz z ojcem, Jacquesem Testardem de Montigny, do fortu
Michillimakinac, gdzie ten ostatni w latach 1730–1732 pełnił
funkcję komendanta. Młody Jean
Baptiste (miał zaledwie 6 lat) wyróżnił się tam. W
1736 roku został kadetem w Forcie Saint Frédéric, gdzie uczył się
prowadzenia rekonesansu
wraz ze swoimi żołnierzami i sprzymierzonymi Indianami.
Jego odwaga została nagrodzona przez promocję do
stopnia Enseigne
en second
(młodszy chorąży)
w
1742 roku, a w 1743 roku do stopnia
Enseigne
en pied
(starszy chorąży). W
1753 roku awansował na porucznika, a w 1757 roku – na kapitana.
Laurent Nerich w książce "La guerre de Sept Ans en Nouvelle France"
wyjaśnia, że:
„Oficerowie starali
się werbować do tych jednostek swoich synów, kuzynów i bratanków,
co prowadziło do powstania licznych powiązań rodzinnych w obrębie
Compagnies Franches de la Marine,
przekształcających się niekiedy – zdaniem niektórych autorów –
w oligarchię”.
Kapitan: filar kompanii
Istnieje kilka
różnic oraz wiele podobieństw między oficerami Compagnies
Franches de la Marine a ich odpowiednikami z metropolii.
Rzeczywiście, kapitan armii francuskiej musiał
sam rekrutować swoich żołnierzy, odpowiedział
również za zaopatrzenie rekrutów w
odzież (koszule, bielizna, buty,
kamasze itp.), król zapewniał jedynie
materiał na szustokor,
kamizelkę i spodnie. Kapitan miał za
zadanie zaopatrzyć żołnierzy w wyposażenie (król dostarczył
muszkiet i bagnet) oraz materiały biwakowe (namioty, narzędzi
itp.).
W zamian za to kapitan otrzymywał dzienną
pensję w wysokości 3 liwrów, roczną rekompensatę
w wysokości 150 liwrów za koszty rekrutacji i 65 liwrów za żołnierza przyjętego podczas przeglądu dokonywanego przez
Commissaire des Guerres.
Kapitan musiał dbać o dobre wyszkolenie
swojej kompanii i odpowiadał za nie przed pułkownikiem lub
komisarzem wojennym podczas inspekcji.
Co więcej, we francuskiej armii wszyscy
oficerowie byli szlachcicami – mimo że wielu z nich wywodziło się
z mieszczaństwa (według Lee Kennetta od 33% do 50%) – a między korpusem oficerskim a żołnierzami
istniała ogromna przepaść.
Sytuacja w Compagnies Franches de la Marine
wyglądała zgoła inaczej.
Rzeczywiście, tutaj kapitan nie był odpowiedzialny za rekrutację,
otrzymywał nowych rekrutów z Francji. Ministerstwo
Marynarki zapewniało żołnierzowi wszystko, co niezbędne, podczas gdy król
dostarczał muszkiet, bagnet i mundur. Niektórzy oficerowie
Compagnies Franches de La Marine byli szlachcicami, jednak – jak
już wspomniano – do korpusu tego należało również wielu ludzi
nieszlacheckiego pochodzenia, wywodzących się z mieszczaństwa. Był
to mariaż dwóch klas społecznych, fakt
trudny do pojęcia dla oficera jednostki z metropolii.
Istniały również
podobieństwa. Kapitan nie uczestniczył w ćwiczeniach wojskowych
swoich żołnierzy.
"Oficerowie są wyraźnie
nieobecni w służbie garnizonowej w Quebecu"
odnotowuje
Gilles Proulx.
Istotnie, niektórzy z nich woleli czerpać
zyski ze swoich posiadłości, niż oddawać się ćwiczeniom
wojskowym. Praktyka ta często znajdowała poparcie władz
kolonialnych, gdyż w 1729 roku gubernator generalny Charles de La
Boische, markiz de Beauharnais (1671–1749), zezwolił najuboższym
oficerom na pozostanie w swoich posiadłościach pod warunkiem, że
przy kompanii obecnych będzie dwóch oficerów.
Ogólnie rzecz
biorąc, kapitan polegał
na swoim
poruczniku
i chorążych, a jeszcze bardziej na podoficerach (sierżantach i
kapralach). To byli ludzie, którzy dbali o dobre
funkcjonowanie kompanii oraz sprawność żołnierzy, a także o
jakość wyposażenia. Dbali
o dyscyplinę i nadzorowali szkolenie. Gdy żołnierze przebywali w
koszarach, oficerowie i podoficerowie dbali o panujący tam porządek,
przeprowadzali apele i dowodzili pododdziałami – krótko mówiąc,
kierowali codziennym życiem wojskowym.
Jednak
kapitan zajmował centralną pozycję w kompanii noszącą jego
nazwisko. Oczywiście zarządzał kompanią i to było jego głównym
zadaniem, jednak niektórzy oficerowie nie ograniczali się tylko do
samego dowodzenia, jak we Francji w tym samym okresie. Między
nimi a podległymi im ludźmi istniały prawdziwe więzi.
Odpowiadało to typowemu taktycznemu schematowi kanadyjskiego teatru
działań. Istotnie, ludzie ci często
walczyli w niewielkich, odizolowanych grupach, pokonując – zarówno
latem, jak i zimą – znaczne odległości w drodze do odległych
fortów czy placówek. W
rezultacie między oficerami a żołnierzami rodziła się prawdziwa
więź, a może wręcz żołnierskie braterstwo–
wszyscy bowiem musieli polegać na sobie nawzajem.
Awanse
W
przeciwieństwie do Francji metropolitalnej, gdzie stopnie trzeba
było kupować, awanse w Compagnies Franches de la Marine były
nadawane przez króla w Wersalu na wniosek gubernatora generalnego.
Choć system ten wyraźnie kontrastował z
praktyką kupowania stanowisk w metropolii i mógł być nawet
postrzegany jako bardziej sprawiedliwy – jako że opierał się na
zasługach, a nie na majątku – nie był on pozbawiony wad;
niektórzy oficerowie wywodzący się z rodzin cieszących się
uznaniem władz kolonialnych mogli bowiem liczyć na przyspieszony
awans.
Nadawanie stopni mogło
trwać długo, zwłaszcza w
czasie pokoju. Zatem w okresie między
zakończeniem wojny o sukcesję hiszpańską w 1713 roku a rokiem
1744 – przypadającym na czas wojny o sukcesję austriacką – między Francją a Wielką Brytanią panował długi pokój, a
tempo awansów uległo spowolnieniu.
Dopiero odejścia na emeryturę lub zgony
otwierały drogę do nowych awansów.
Jednak, odpowiednio w 1722 i 1731 roku, utworzono
odpowiednio stopnie chorążego
oraz kadeta, co otworzyło nowe perspektywy.
Lata 1744–1760
stanowiły okres konfliktów, które przyspieszyły awanse.
Ministerstwo Marynarki
postanowiło powołać nowe kompanie, dla których byli potrzebni
dodatkowi oficerowie. Co więcej, podczas
dziwnego „pokoju kartagińskiego”
między 1748 i 1754 rokiem,
regularnie wysyłano żołnierzy do Kanady aby
organizowali nowe kompanie, a kilku oficerów awansowało na wyższe
stopnie. Liczby mówią same za
siebie. Stacjonujące w Louisbourgu w 1741
roku oddziały Compagnies Franches de La Marine składały się z 8
kompanii, liczących łącznie 560 żołnierzy i 32 oficerów (co
dawało średnio 70 żołnierzy na kompanię).
Do 1749 roku siły te rozrosły się do 24
kompanii, liczących łącznie 1200 żołnierzy i 96 oficerów (po 50
żołnierzy w kompanii)
Zanim
przejdziemy do podsumowania, warto w tej części wspomnieć o jednym
z najwyższych odznaczeń tamtego okresu: Krzyżu Świętego
Ludwika.
Wyróżnienie to stanowiło również
rzeczywisty awans – zarówno społeczny, jak i finansowy (osobom
nim uhonorowanym zazwyczaj przyznawano emeryturę).
Wojskowy Order Świętego Ludwika,
ustanowiony przez Ludwika XIV w 1693 roku, stanowił nagrodę dla
katolickich oficerów za wieloletnią służbę (zazwyczaj trwającą
ponad 10 lat). Wyjątkowo,
posiadanie szlachectwa nie było wymagane do otrzymania tego
odznaczenia.
W 1750 roku dekret królewski
automatycznie nobilitował wszystkich posiadaczy tego wyróżnienia;
celem było stworzenie arystokracji o charakterze czysto wojskowym.
Kawaler
(najniższy stopień orderu, który obejmował również rangi
Komandora, Krzyża Wielkiego oraz Wielkiego Mistrza – którym był
sam król) nosił na na
wyłogach munduru
order zawieszony na czerwonej wstążce.
Medal miał formę krzyża maltańskiego, a
w jego centrum znajdowało się przedstawienie świętego Ludwika
wraz z łacińską dewizą: "LUD
(OVICUS) M(AGNUS) IN(STITUIT) 1693" (co
znaczy : Ludwik Wielki ustanowił go
w 1693). René Chartrand szacuje liczbę
oficerów, którzy otrzymali to prestiżowe wyróżnienie w Nowej
Francji, na ponad 140.
Żołd
W
formacji Compagnies Franches de La Marine oficerowie – w
odróżnieniu od szeregowych, których żołd określano mianem solde
– otrzymywali uposażenie (traitement)
różniące się w zależności od stopnia.
René Chartrand podaje, że około połowy
XVIII wieku kapitan otrzymywał rocznie 1080 liwrów; porucznik 720;
starszy chorąży
450; młodszy
chorąży 300 liwrów. Jak już wcześniej widzieliśmy, kadet otrzymywał takie samo
wynagrodzenie jak żołnierz. Jeśli
oficer wyróżnił się w walce lub posiadał szczególne
umiejętności (tłumacz, zwiadowca, znajomość języka
indiańskiego), otrzymywał „dodatek” do standardowego żołdu.
W
przeciwieństwie do szeregowych, oficerowie mieli zapewnione
bezpłatne zakwaterowanie, wyżywienie i pranie, lecz musieli
pokrywać więcej wydatków, gdyż sami musieli zaopatrzyć się w
mundury i broń oraz utrzymywać odpowiedni status.
W Nowej Francji byli oni szczególnie
narażeni na wzrost cen. W
rezultacie zaczął się stopniowo kształtować margines ubogiej
oficerskiej społeczności. Posiadanie
kawałka ziemi – a jeszcze lepiej majątku ziemskiego – czy też
zawarcie korzystnego małżeństwa gwarantowało dodatkowe dochody,
pozwalające na wygodne życie.
Gilles Proulx zauważa, że „oficer
nie może liczyć na dorobienie się majątku wyłącznie dzięki
żołdowi”.
Kolejnym źródłem dochodu, pozwalającym
kapitanom poprawić warunki codziennego życia, był handel futrami.
Mimo, że
szlachta nie skalała się handlem, pozostawiając to zajęcie
mieszczanom, przeniesienie się do ośrodka handlowego stwarzało jej
okazję do zagarnięcia części tej finansowej „manny”.
Wyjaśnia to znaczenie obsadzania stanowisk
w fortach lub placówkach handlowych uznanych za dochodowe.
Na przykład Fort Carillon i Fort Saint-Frédéric budziły
niewielkie zainteresowanie, ponieważ w tamtych stronach nie
prowadzono żadnego handlu. Jednakże
zachodnie placówki, takie jak Fort Niagara i Fort Pontchartrain,
uważano za bardziej dochodowe.
Wreszcie, kapitan w Compagnies Franches de
la Marine, w przeciwieństwie do swojego odpowiednika w armii
metropolitalnej, nie mógł odsprzedać swojego stopnia w momencie
przejścia na emeryturę. Nie mógł też, w czasie swojej
kariery, zarabiać poprzez ograniczanie zaopatrzenia dla swoich
żołnierzy Dlatego dwa ważne źródła
przychodów dostępnych dla oficerów metropolitalnych były
niedostepne dla oficerów Compagnies
Franches de la Marine.
Nowa Francja dała początek nowej
elicie wojskowej, podobnie jak ukształtowała specyficzny sposób
prowadzenia wojny. Wywodząca się z Kanady –
czy to z prowincjonalnej szlachty, czy z ludu, bądź też z kręgów
kanadyjskiej burżuazji kupieckiej – ta arystokracja wojskowa miała
stać się bastionem kolonii!
Służba oficerska w Compagnies Franches de la Marine
była profesją, w której karierę zaczynało się w młodym wieku.
Nie była dochodowa,
jeśli , jeśli pominąć inne dochody z
handlu lub posiadanych majątków ziemskich. Była to również
służba obarczona ogromnym ryzykiem śmierci, gdyż podczas wojny
siedmioletniej życie w jej trakcie straciło 20% oficerów.
Między oficerami a żołnierzami istniała
pewna więź koleżeńska – kolejna swoista cecha kanadyjska. Na
zakończenie oddajmy głos Louise Dechêne :
Oficerowie i kadeci walczą o honor służenia Królowi, o
osobistą chwałę, dla satysfakcji, często dla wojennych łupów,
by zachować lub podnieść status swojej rodziny; kierują nimi
wszelkie możliwe motywy, tak ściśle ze sobą powiązane, że nie
potrafili już odróżnić powinności od korzyści!
KONIEC
Tekst pochodzi ze strony kronoskaf.com :
https://www.kronoskaf.com
Tytuł oryginału :
Compagnies Franches de la Marine – Officers